Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Tusk wciąż czeka na kontrkandydata

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Donald Tusk zdecydowanie prowadzi w najnowszym sondażu prezydenckim przeprowadzonym przez instytut Homo Homini dla Dziennika Gazety Prawnej i Polsatu News.

Gdyby wybory prezydenckie odbyły się w styczniu 2010 r., na szefa Platformy Obywatelskiej głosowałoby ponad 32 proc. ankietowanych. Drugi, podobnie jak przed miesiącem, jest Lech Kaczyński. Urzędującego prezydenta na drugą kadencję w Pałacu Prezydenckim chce pozostawić co piąty Polak (20 proc. badanych).

Jak mówi socjolog, Ireneusz Krzemiński, profesor Uniwersytetu Warszawskiego , w wyborach prezydenckich urzędująca głowa państwa nie ma żadnych szans w starciu z Donaldem Tuskiem. - Nie wydaje mi się, aby nawet najbardziej udana kampania, nie wykluczając nawet takich trików jak "dziadek z wermachtu", mogła dać Lechowi Kaczyńskiemu dostateczną liczbę głosów i szansę na reelekcję - mówi Krzemiński. Jego zdaniem pozycja Tuska w rankingach jest bardzo stabilna, a zmiana mogłaby nastąpić jedynie wtedy, gdyby pojawił się ktoś, kto byłby w stanie zgarnąć część potencjalnych wyborców Tuska oraz wyborców niezdecydowanych.

Czy takim kandydatem mógłby być Włodzimierz Cimoszewicz, który w wyborach nie chce startować, a mimo to spontanicznie wskazuje na niego aż 12 proc. respondentów? - Gdyby Cimoszewicz zdecydował się na udział w wyborach i gdyby ta kampania przebiegła dość sprawnie, to mógłby rzeczywiście Tuskowi zagrozić - ocenia prof. Krzemiński. Zwłaszcza - dodaje - gdyby z kandydowania zrezygnował Tomasz Nałęcz i przekazał poparcie Cimoszewiczowi. Nałęczowi, który jest kandydatem na prezydenta z ramienia SdPl, nie pomogły billboardy z Barackiem Obamą i popiera go zaledwie nieco ponad 1 procent badanych.

Socjolog bardzo krytycznie ocenia natomiast wyborcze szanse Andrzeja Olechowskiego. - Startował już kilka razy w różnych politycznych zawodach, w tym także w kampanii prezydenckiej, zresztą dla niego osobiście udanej. Ale obecna kampania byłaby, przepraszam za określenie, czymś takim jak odgrzewane kluski - podsumowuje Ireneusz Krzemiński.

@RY1@i02/2009/254/i02.2009.254.000.001b.001.jpg@RY2@

Gdyby prezydenta wybierano 3 stycznia, na kogo byś głosował

Marcin Graczyk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.