Nie zmieniajmy konstytucji pod dyktando sondaży
– Ustawę zasadniczą należy zmieniać wtedy, kiedy jest to niezbędne do rozwiązania rzeczywistego i poważnego problemu, a inne środki okazały się niewystarczające dla osiągnięcia celów prawodawcy. Budzi wątpliwości towa- rzysząca zmianie sugestia: w parlamencie są przestępcy, zjawisko jest tak dramatyczne, że trzeba zmieniać ustawę zasadniczą. Nie ma innego wyjścia, bo inaczej naród będzie głosował na przestępców, a partie są na tyle uległe wobec nich, że umieszczają ludzi skazanych na swoich listach.
– Można wprowadzić do Ordynacji wyborczej do Sejmu i do Senatu przepis zobowiązujący do informowania wyborców o tym, czy i za co kandydat był prawomocnie skazany. Należy zaufać wyborcom. Nowelizacja konstytucji w postaci przyjętej przez Sejm ogranicza ich suwerenność, narusza zasadę trójpodziału władz, ponieważ wprowadza automatyzm w zakresie stosowania środka karnego w postaci pozbawienia praw publicznych dla wszystkich prawomocnie skazanych na karę pozbawienia wolności za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego. Obecnie sądy posługują się tym środkiem selektywnie, przy pełnym poszanowaniu konstytucyjnego prawa do sądu.
– W Sejmie pracują komisje śledcze, które badają, czy nie nadużyto wymiaru sprawiedliwości dla celów politycznych. Są to swoiste sygnały alarmowe, które wymagają przemyślenia, czy projektowana zmiana nie jest przedwczesna. Przecież skazanie na trzy miesiące w zawieszeniu może przekreślić możliwość kandydowania do Sejmu i do Senatu. Konstytucja nie powinna wodzić partii politycznych na pokuszenie łamania reguł demokratycznych. Nie poprawiajmy konstytucji pod dyktando sondaży.
Ryszard Piotrowski, doktor z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.