Mandaty są do zdobycia w każdym okręgu
– Nie, nie ma bezpośrednich skutków braku frekwencji dla okręgu wyborczego. Są dwa etapy dochodzenia do mandatu. Pierwszy – w skali całego kraju polega na tym, że Państwowa Komisja Wyborcza bada, które komitety wyborcze przekroczyły 5-procentowy próg. Te, które przekroczą, będą miały możliwość uczestnictwa w podziale mandatów. W drugim etapie przydziela się mandaty na okręg, stosując odpowiednie, bardzo skomplikowane algorytmy.
– W praktyce to raczej niemożliwe. W każdym okręgu będą mandaty, aczkolwiek rozkład mandatów w wyborach w 2004 roku był znacząco niższy: od dwóch mandatów w okręgu kujawsko-pomorskim, do ośmiu w okręgu śląskim.
– Uważam, że w czerwcu ludzie pójdą do wyborów chętniej niż w 2004 roku. Frekwencja będzie wyższa, gdyż w pierwszych wyborach do Parlamentu ludzie byli mniej ufni w stosunku do Unii Europejskiej.
Choćby rolnicy, którzy docenili członkostwo polskie w UE, widać wyraźne ożywienie na wsi, a to jest duży elektorat. Wydaje się też, że ta kampania wyborcza jest żywa, barwna i skupia uwagę, co może zachęcić obywateli do opowiedzenia się po tej lub innej stronie.
– W poprzednich wyborach jednak Polska była na przedostatnim miejscu w relacji do liczby wyborców.
– Spór merytoryczny nie wszystkich interesuje.
– System organów wyborczych w Polsce jest szczególny, dlatego że zasiadają w nich sędziowie. Państwowa Komisja Wyborcza liczy dziewięciu sędziów, komisje rejonowe są obsadzone przez sędziów apelacyjnych i okręgowych. Daje to organom pewną niezależność i obiektywizm. Natomiast do obwodowych komisji wyborczych może być skierowany jeden przedstawiciel z każdego komitetu wyborczego, a obwodowych komisji jest 25 tysięcy. Ponieważ komisja obwodowa może liczyć od 7 do 11 członków, to jeśli jest nadmiar zgłoszeń, następuje losowanie. Komitetów wyborczych jest 13, więc nie każdy zgłoszony może w nim zasiadać.
– To wtedy członkowie komisji są powoływani przez wójta, burmistrza i prezydenta miasta.
– W Polsce jest 30,5 mln wyborców i każdy cudzoziemiec z Unii Europejskiej mógł się wpisać do rejestru B, w których odnotowano 313 obywateli UE, którzy chcą głosować w naszym kraju. Za granicą, gdzie jest duża Polonia, Polak, który tam pracuje, może wpisać się do spisu prowadzonego przez konsula polskiego i głosować na polskiego europosła wybieranego w Warszawie.
– Warunek w Polsce, jak i w innym państwie unijnym, jest taki sam. Polak musi mieć miejsce stałego pobytu, które jest oceniane jako centrum życiowe człowieka. Na przykład praca w Londynie.
– Nie. Polak, który wyjeżdża ze swojej gminy do kraju unijnego i będzie tam przebywał 7 czerwca, bierze zaświadczenie i może głosować gdziekolwiek. Gdyby się znalazł w Paryżu na wycieczce 7 czerwca, to z zaświadczeniem zgłasza się w dniu wyborów w lokalu wyborczym i może głosować.
Ferdynand Rymarz, adwokat, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku
komitetów wyborczych zostało zarejestrowanych przez PKW (z 27 zgłoszonych)
●
adwokat, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.