Palikot poświęcił 150 tys. zł
Janusz Palikot wycofał swoje pozwy przeciwko Dziennikowi, a sąd umorzył procesy w tej sprawie. Pozwy dotyczyły tekstów o tajemniczych pożyczkach z rajów podatkowych i działalności PR-owca Palikota.
Polityk Platformy Obywatelskiej stracił 150 tys. zł, bo musiał pokryć koszty wpisów i kosztów sądowe. W maju napisaliśmy, że Janusz Palikot otrzymuje wielomilionowe pożyczki, których źródłem są anonimowe spółki w rajach podatkowych. Polityk PO tym informacjom zaprzeczył i tuż po publikacji złożył pozew sądowy, w którym domagał się od naszej redakcji 10 mln zł odszkodowania. Kilka tygodni później był już gotowy do ugody z wydawnictwem. Pierwsza rozprawa, na której zaczynają zeznawać świadkowie, odbyła się wczoraj. Reprezentujący Palikota mec. Jacek Kondracki oświadczył przed sądem, że cofa pozew. - Nie wierzę - stwierdził w pierwszej chwili zaskoczony sędzia Paweł Pyzio, który umorzył postępowanie. To samo zrobił z pozwem dotyczącym działalności doradcy Palikota Jacka Prześlugi. Jego firma wygrywała przetargi organizowane przez urzędy i samorządy, w których rządzi Platforma. Kilka dni temu Prześluga dostał się do zarządu spółki PKP SA. Pozew w tej sprawie także został wycofany.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu