Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Zarząd na kryzys TVP

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Kłopoty finansowe, platforma cyfrowa, kolejne zwolnienia i trudna koalicja PiS z SLD - to kłopoty, z jakimi będzie musiał się zmierzyć nowo wybrany zarząd TVP. Na razie jednak, mimo zapowiedzi, nowego prezesa nie ma. Kolejna próba jego wyboru już dziś.

Jeszcze nigdy w historii sytuacja telewizji publicznej nie była tak dramatyczna. Znalazła się nie tylko w kryzysie finansowym, ale także personalnym i programowym. Nowy czteroosobowy zarząd będzie musiał się szybko uporać z najbardziej palącymi problemami.

Spółka prawdopodobnie zakończy ten rok dziurą budżetową w wysokości 200 mln zł. Obecny, tymczasowy zarząd zwrócił się o pomoc do ministra skarbu, aby ten zwiększył kapitał zakładowy spółki. Kłopoty telewizji publicznej wynikają z mniejszych wpływów z reklam, ale przede wszystkim ze spadających wpływów z abonamentu. Prawdopodobnie w przyszłym roku TVP z tego tytułu otrzyma jedynie ok. 100 mln zł, co wystarczy na utrzymanie jednej czwartej ośrodków regionalnych. Władze telewizji zapowiadają w związku z tym, że być może będą zamykane niektóre z ośrodków terenowych. Na pewno na ekranie zobaczymy mniej programów misyjnych. Nowy zarząd będzie musiał zdecydować, czy zaciągnąć kredyt na 100 mln zł na bieżącą działalność.

- To kluczowa sprawa dla spółki - ocenia Sławomir Siwek, były wiceprezes TVP. Satelitarna platforma cyfrowa, którą z rozmachem we wrześniu otwierał były prezes Piotr Farfał, praktycznie nie działa, choć miała zrewolucjonizować polski rynek medialny. Dziś miała rozpocząć działalność jej płatna część. Na razie jednak nie zgodziła się na to KRRiT. Poza tym trwa procedura sprawdzająca legalność umowy z firmą SES Astra, z którą TVP współpracuje przy tym projekcie. - Powinniśmy się na ten temat wypowiedzieć do końca roku - zapowiada Bogusław Szwedo, przewodniczący rady nadzorczej TVP. Równie opornie idzie telewizji publicznej w negocjacjach z Urzędem Komunikacji Elektronicznej i innymi nadawcami w sprawie cyfryzacji naziemnej.

W ramach zwolnień grupowych do końca roku z TVP miały odejść 403 osoby. Zwolnienia rozpoczął Farfał. Jednak wszystko wskazuje, że to nie wystarczy i nowy zarząd nadal będzie musiał zwalniać. Telewizja musi też płacić wysokie odprawy dla odchodzących dyrektorów. Jak wykazała NIK, w ostatnich latach na odprawy, odszkodowania i ekwiwalenty za urlop dla 1154 pracowników rozstających się ze spółką TVP wydała ponad 22 mln zł. Zwolnienie 65 osób sprawujących funkcje kierownicze kosztowało telewizję publiczną 10 mln zł.

PiS i SLD - te dwie partie praktycznie rządzą dziś telewizją. - Ktokolwiek zostanie prezesem, będzie chodził na krótkiej politycznej smyczy - mówi osoba z dawnego kierownictwa TVP. Według naszych informacji koalicja nie jest łatwa. Dochodzi do sporów nie tylko na tle personalnym, ale i programowym. Jak podkreślają nasi rozmówcy, prawdziwa wojna rozpocznie się przy pracach nad ramówką wiosenną.

Ale walka już trwa. Między medialnymi koalicjantami nie ma bowiem wciąż zgody co do składu zarządu. Rada nadzorcza wczoraj wieczorem miała wybrać nowe władze TVP, ale ten punkt przełożono na dziś. - To skomplikowana procedura, potrzebujemy jeszcze trochę czasu - tłumaczy Bogusław Szwedo.

Spory dotyczą osoby prezesa. - Po przesłuchaniach kandydatów nasi koalicjanci oznajmili, że na Przemysława Tejkowskiego nie zagłosują. Jackiem Karnowskim także nie byli zachwyceni. Wygląda na to, że kompromisowym kandydatem może być Romuald Orzeł - mówi nasz rozmówca związany z PiS. W samym PiS także nie ma zgody, kto ma zostać prezesem. Akcje Orła w ostatnich dniach poszły mocno w górę. Ma ponoć poparcie Pałacu Prezydenckiego. Pewne miejsce w zarządzie mają tylko reprezentanci lewicy: Włodzimierz Ławniczak (obecnie doradca zarządu TVP) i Paweł Paluch (prokurent w TVP).

@RY1@i02/2009/244/i02.2009.244.000.004a.001.jpg@RY2@

Bogusław Szwedo, szef rady nadzorczej TVP, która odpowiada za wybór nowego zarządu

Leszek Szymański/PAP

Anna Nalewajk

anna.nalewajk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.