Dziennik Gazeta Prawana logo

Telewizja w roli IPN?

29 czerwca 2018

Na mocy porozumienia ze stowarzyszeniami kombatanckimi TVP podjęła się dokumentowania losów żołnierzy z NSZ, AK i zrzeszenia WiN. Ma też upowszechniać wiedzę o ich historii. Stowarzyszenia niejako wyręczą TVP. Same będą produkować, telewizja będzie płacić. Ma wydać na ten cel 4,5 mln zł. Szefem jednego ze stowarzyszeń (zrzeszenia WiN)jest Janusz Kurtyka, na co dzień kieruje Instytutem Pamięci Narodowej. De facto zwrócił się do TVP jako osoba prywatna po to samo, co powinien robić Instytut (zresztą robi) za publiczne pieniądze. Janusz Kurtyka występuje jako strona porozumienia z TVP, oczywiście jako szef stowarzyszenia, nie IPN. Czy to nie jest dosyć poważne pomieszanie ról? Tym większe, że projekt wspiera merytorycznie Biuro Edukacji Publicznej IPN? Decyzję podjął w ostatniej chwili, na odchodne i jednoosobowo Piotr Farfał. Ale tego, co robił Farfał, nie warto już komentować. Warto natomiast pamiętać, co robił w TVP szef drugiego stowarzyszenia (żołnierzy NSZ), czyli Artur Zawisza. Jak pisaliśmy, nie tak dawno doradzał on firmie, która podpisała z telewizją bardzo korzystny kontrakt. Teraz stowarzyszenie Zawiszy zostanie beneficjentem pieniędzy publicznych. Taki przypadek. Porozumienie budzi wątpliwości - nie ujmując nic z idei prezentowania przez telewizję publiczną trudnych dziejów polskiej historii i odkłamywania jej. Ale niech dzieje się to w przejrzysty sposób, według jasnych reguł, a nie na zasadzie jakiegoś kolesiostwa po uznaniu.

@RY1@i02/2009/239/i02.2009.239.000.002b.001.jpg@RY2@

Cezary Bielakowski

Cezary Bielakowski

cezary.bielakowski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.