Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Chcemy sami finansować media

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Polacy chcą, by media publiczne były finansowane z abonamentu. Za taką formą utrzymywania radia i telewizji opowiedziała się blisko jedna trzecia ankietowanych - wynika z sondażu przeprowadzonego dla DGP przez instytut Homo Homini.

Skąd bierze się tak wielki sentyment do abonamentu RTV, skoro nie płaci go ok. 60 proc. Polaków i aż 90 proc. firm, a na dodatek jego ściągalność cały czas spada? - Bo abonament jest oswojony, a na dodatek ci, którzy go nie płacą, są absolutnie bezkarni. Mamy prawo, które doskonale chroni płatnika abonamentu. Jeżeli uchyla się od tego obowiązku, właściwie nic nie można mu zrobić - tłumaczy medioznawca dr Karol Jakubowicz.

Rzeczywiście, w Polsce trzeba najpierw udowodnić obywatelowi, że ma odbiornik radiowy i telewizyjny, i dopiero wtedy można żądać, by płacił abonament. Kontrolerzy Poczty Polskiej mają wprawdzie prawo sprawdzać ściągalność abonamentu oraz ścigać tych, którzy nie zarejestrowali swoich telewizorów, jednak nie ma żadnych przepisów, który zmuszałyby obywateli do wpuszczenia kontrolerów do domu. Zupełnie inaczej rozwiązali problem Słoweńcy: tam państwo zakłada, że każdy powinien płacić daninę na publiczne media. Jeśli nie chce tego robić, musi wykazać, że nie posiada w domu telewizora czy radia.

Z sondażu Homo Homini wynika, że Polacy dopuszczają również inne sposoby utrzymywania publicznych mediów. Blisko 27 proc. ankietowanych opowiedziało się za opłatą audiowizualną pobieraną w podatkach PIT lub CIT. Taka opłata, która zgodnie z projektem wynosiłaby ok. 8 zł miesięcznie, ma realną szansę wyprzeć abonament radiowo-telewizyjny, bo jej wprowadzenie przewiduje przygotowywana właśnie nowa ustawa medialna przygotowana przez środowiska artystyczne. Jeśli wejdzie w życie, to system finansowania mediów publicznych będzie o wiele szczelniejszy niż obecnie.

Szanse na to są spore, bo entuzjastą nowej ustawy jest zarówno premier, jak i prezydent. Prezydencki minister Paweł Wypych zapowiedział wstępne poparcie Lecha Kaczyńskiego dla tej inicjatywy. Podobne deklaracje składają współpracownicy premiera. - Jesteśmy bardzo otwarci, czekam na ten projekt z zainteresowaniem. Jeżeli uda się zmienić sposób zarządzania mediami publicznymi, odseparować politykę od mediów publicznych, będzie to wielkie osiągnięcie - mówi DGP Michał Boni, szef doradców strategicznych premiera Tuska.

Jedna piąta ankietowanych przez Homo Homini twierdzi, że opłata na media publiczne powinna być wliczana do rachunku za prąd. Tylko 12 proc. uważa, że państwowe radio i telewizja powinny być finansowane z budżetu państwa. Za takim właśnie rozwiązaniem opowiadały się kilka miesięcy temu rząd i Platforma Obywatelska. - Ludzie chcą utrzymywać media z własnych pieniędzy. Nie chcą, by wyręczał ich w tym rząd. To pocieszające - uważa Karol Jakubowicz. Podobnego zdania jest Witold Kołodziejski, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. - Ten sondaż pokazuje, że aż 80 proc. obywateli chce stabilnego, niezależnego od państwa finansowania mediów publicznych. To bardzo dobra wiadomość. Czy będzie to abonament, czy opłata audiowizualna, to już tylko kwestia techniczna - mówi.

W większości z nich, na przykład w Wielkiej Brytanii, Danii czy Irlandii, ściągalność abonamentu sięga nawet 95 - 100 proc. Wszystko dlatego, że istnieje tam precyzyjny system rejestracji właścicieli odbiorników radiowych i telewizyjnych. Na przykład w Danii sprzedawcy sprzętu RTV mają obowiązek zbierania danych od osób kupujących telewizor. Tym, którzy uchylają się od płacenia abonamentu, grożą wysokie kary. Podobnie jest w Czechach i Irlandii. W Wielkiej Brytanii można nawet trafić za to do więzienia.

@RY1@i02/2009/238/i02.2009.238.000.006a.001.jpg@RY2@

Sondaż Homo Homini dla Dziennika Gazety Prawnej i Polsatu News

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.