Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Kamiński broni Gosiewskiego i podważa dokumenty CBA

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

PO chce jak najszybszej konfrontacji przed komisją śledczą Jarosława Kaczyńskiego z byłym szefem CBA Mariuszem Kamińskim.

Powód? Analiza CBA z 2007 roku, z której - zdaniem PO - wynika, że ustawa hazardowa w czasie rządów PiS pisana była pod Totalizator Sportowy. Te działania za wiedzą prezesa PiS miał wspierać Przemysław Gosiewski.

Wczoraj Gosiewski wszystkiemu zaprzeczał. - Zawsze kierowałem się interesem Skarbu Państwa i budżetu państwa, a nie interesem właścicieli kasyn czy salonów gier - podkreślał. Nie chciał jednak odpowiadać na pytania dziennikarzy dotyczące szczegółów procesu legislacyjnego w tej sprawie za rządów PiS, bo - jak mówił - najpierw powinna je poznać hazardowa komisja śledcza.

Nic raczej nie wskazuje na to, by polityków Prawa i Sprawiedliwości przed komisją chciał obciążać były szef CBA. Mariusz Kamiński wziął ich wczoraj w obronę i oświadczył, że analizą, która miałaby być podstawą jego konfrontacji z prezesem PiS, się manipuluje. - Cytowane fragmenty są omówieniem anonimowych donosów, które trafiły do CBA, oraz materiałów prasowych, które ukazywały się w tamtym okresie. Nie można ich traktować jako ustaleń CBA - podkreśla Kamiński. Jak dodaje, całkowicie pominięto także końcowy fragment dokumentu. Czytamy tam, że w projekcie nowelizacji ustawy wskazano na zabezpieczenie interesów Skarbu Państwa. Analityk CBA stwierdził, że ówczesny projekt zmiany ustawy hazardowej zwiększał obciążenia fiskalne dla rynku hazardu: zarówno dla Totalizatora Sportowego, jak i sektora operatorów automatów o niskich wygranych.

gracz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.