SLD będzie wspierać w Sejmie PO
Przewodniczący SLD Grzegorz Napieralski zaproponuje dzisiaj Platformie Obywatelskiej współpracę w parlamencie.
- Jeśli rząd mówi, że nie może reformować kraju przez prezydenta, który wszystko blokuje, to my odpowiadamy: w najważniejszych sprawach PO może na nas liczyć - mówi nam szef Sojuszu.
O jakich sprawach mówi Napieralski? W październiku 2007 r., w ostatnim dniu kampanii wyborczej, Donald Tusk uroczyście podpisał 10 zobowiązań, które po wygranych wyborach miał zrealizować jego rząd. Zdaniem SLD do tej pory dotrzymał słowa tylko w dwóch sprawach: wycofania wojsk z Iraku i przyspieszenia budowy stadionów na Euro 2012. - Reszta leży odłogiem, ale my jesteśmy gotowi pomóc Platformie w ich realizacji - deklaruje Napieralski. I wyjaśnia, że Lewica chce współpracować z PO zarówno przy tworzeniu ustaw, jak i później przy odrzucaniu ewentualnych wet Lecha Kaczyńskiego. Co na to PO? - Współpracujemy z każdym, kto chce pomóc w realizacji programu koalicji PO - PSL - mówi wiceszef Platformy Waldy Dzikowski.
SLD nie poprze tylko dwóch zobowiązań PO: likwidacji NFZ i wprowadzenia podatku liniowego. Czy propozycja Sojuszu może oznaczać początek szerszej współpracy z PO, a nawet przyszłą koalicję parlamentarną tych ugrupowań? - Ja nie traktowałbym tego jako jaskółki trwałego związku - mówi były szef SLD Józef Oleksy. Także socjolog dr Ryszard Sobiech nie wierzy w zbyt bliską współpracę między PO a SLD.
- Platforma nie przełożyła swoich zobowiązań na język ustaw. A to oznacza, że SLD popiera jedynie pewne intencje rządzącej partii. I raczej tylko po to, by pomóc sobie, a nie Platformie - podkreśla. Sobiech dodaje, że takie poparcie zawsze kosztuje.
Co Napieralski zyskuje taką deklaracją? Na pewno łatwiej będzie mu się bronić przed zarzutami własnego elektoratu i partyjnych przeciwników z Wojciechem Olejniczakiem na czele. Już w sobotę na radzie krajowej SLD mieli oni atakować Napieralskiego za medialną koalicję z PiS. - Nie ma żadnej takiej koalicji. Przy ustawie medialnej współpracowaliśmy z PO i to Tusk, a nie my, zerwał te rozmowy - zapewnia Napieralski. I dodaje, że choć kwestii mediów publicznych nie ma w zobowiązaniach Platformy, to i w tej sprawie jego ugrupowanie jest gotowe rozmawiać. - Jeśli z tamtej strony będzie jakaś propozycja, to podejmiemy rozmowy. Oczywiście jeśli dostaniemy gwarancję, że będziemy traktowani po partnersku - podkreśla szef SLD.
@RY1@i02/2009/227/i02.2009.227.000.007a.001.jpg@RY2@
Marcin Kaliński
Konsultacje Donalda Tuska z szefem SLD Grzegorzem Napieralskim, luty 2009
● Przyspieszymy wzrost gospodarczy.
● Radykalnie podniesiemy płace dla budżetówki, zwiększymy emerytury i renty.
● Wybudujemy nowoczesną sieć autostrad.
● Zagwarantujemy bezpłatny dostęp do opieki medycznej.
● Uprościmy podatki.
● Sprawimy, że Polacy z emigracji będą chcieli wracać do domu.
● Podniesiemy poziom edukacji.
● Podejmiemy rzeczywistą walkę z korupcją.
Marcin Graczyk
marcin.graczyk@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu