Rząd fachowców to świetny pomysł na czas kampanii
Michał Boni zapewnia, że w plecaku nie nosi buławy premiera. Jacek Rostowski nie komentuje informacji o tym, kto w końcu 2010 roku może zastąpić Donalda Tuska na stanowisku szefa rządu.
Wczoraj napisaliśmy, że w grze o stanowisko po wygranej Tuska w wyborach prezydenckich są już tylko dwa nazwiska: właśnie Boniego i Rostowskiego. Ten pierwszy zapewniał wczoraj, że choć ma plecak, nie ma w nim buławy. Politycy Platformy Obywatelskiej śmieją się jednak, że zawsze można ją do plecaka włożyć. I przekonują, że czas na decyzje jest przynajmniej do maja tego roku.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.