Twórcy: zastąpmy abonament opłatą audiowizualną
Środowisko twórców przygotowujące projekt ustawy medialnej chce, by abonament zastąpiła opłata audiowizualna w wysokości ok. 8 zł, odprowadzana z podatku dochodowego.
Inny pomysł to niewielka kwota odprowadzana, podobnie jak składki ZUS, przez pracodawców.
Założenia do nowej ustawy mają być ujawnione na początku grudnia. Jej wstępne poparcie zapowiadają zarówno premier, jak i prezydent.
Projekt powstaje w Komitecie Obywatelskim Mediów Publicznych, powołanym na wrześniowym Kongresie Kultury Polskiej. W skład komitetu wchodzi kilkudziesięciu artystów i ludzi związanych z mediami, m.in. Andrzej Wajda, Krzysztof Penderecki czy Agnieszka Holland. - Ustawa będzie koncentrowała się na mediach publicznych, które trzeba budować od początku. Chcielibyśmy, aby ten projekt był rewolucyjny - mówi Jacek Żakowski, publicysta Polityki, jeden z pełnomocników Komitetu Obywatelskiego Mediów Publicznych.
Artyści nie zdradzają na razie założeń, które mają zostać przedstawione 3 grudnia. - Nie we wszystkich kwestiach, w tym jeżeli chodzi o finansowanie radia i telewizji, osiągnęliśmy porozumienie - tłumaczy Jacek Żakowski. Jak udało nam się dowiedzieć, projekt zniesie abonament. - Abonament jest już zniszczony i nie da się go uratować - mówi medioznawca dr Karol Jakubowicz, który także pracuje przy projekcie. W grę nie wchodzi także finansowanie z budżetu, co forsował kilka miesięcy temu rząd. Najbardziej realnym scenariuszem jest opłata audiowizualna, którą płaciliby wszyscy obywatele. - Najpewniej będzie to odpis od podatku w kwocie niższej niż dzisiejszy abonament - mówi Karol Jakubowicz.
W projekcie ma powrócić pomysł licencji programowej, czyli otrzymywania konkretnej sumy pieniędzy na program misyjny i późniejszego ich rozliczenia. Zmniejszy się rola Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, która straciłaby uprawnienia do wyboru rad nadzorczych mediów publicznych. Kandydatów do tych rad wskazywałyby przede wszystkim środowiska twórcze i organizacje pozarządowe. - I w mniejszym stopniu środowiska polityczne - mówi Jakubowicz.
Od poparcia polityków zależy, czy ustawa ma szanse na wejście w życie. Ostatnio stosunki między rządem a twórcami były złe. Ci ostatni byli przeciwni ustawie medialnej forsowanej przez rząd. Politycy PO w odwecie oskarżali artystów o lobbing i dbanie o własne interesy.
Teraz ma być inaczej. - Rodzi się projekt naprawdę ciekawy, kontrowersyjny, ale dający szansę na odpartyjnienie mediów publicznych. Ja go wesprę obiema rękami i sercem - mówił Donald Tusk w Polsat News. Wstępne poparcie Lecha Kaczyńskiego wyraził także minister z Kancelarii Prezydenta Paweł Wypych, który nie wykluczył jednak prezydenckiego projektu ustawy medialnej. - Nie jesteśmy naiwni, wierząc, że rozmowy z politykami będą łatwe. Oni być może byliby skłonni oddać media publiczne, ale jest kwestią sporną komu - mówi Jacek Żakowski. Karol Jakubowicz dodaje, że premier właściwie nie ma wyjścia i musi ten projekt wspierać. - Zapowiedział przecież, że PO już kolejnego projektu nie zgłosi i tę kwestię oddaje w ręce twórców. Jeżeli tego nie zrobi, skompromituje się - kwituje medioznawca.
anna.nalewajk@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu