Zmniejszony abonament może oznaczać zapaść finansową TVP i Polskiego Radia
Dziś w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji władze TVP i Polskiego Radia dowiedzą się, na ile pieniędzy z abonamentu mogą liczyć w przyszłym roku.
Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego zwalniającym z płacenia emerytów i najbiedniejszych sytuacja finansowa obu instytucji znacznie się pogorszy.
Według prognoz KRRiT w 2010 roku wpływy z abonamentu wyniosą nieco ponad 500 mln zł.
- Ale ta suma może być jeszcze niższa, nawet 400 mln zł - mówi Witold Kołodziejski, przewodniczący KRRiT.
Nie ma mowy o misji
Co to oznacza dla TVP i Polskiego Radia? Jeżeli te prognozy się spełnią, sama telewizja otrzyma mniej niż połowę tego, co miała jeszcze dwa lata temu, czyli ok. 200 mln zł. W 2008 roku jej wpływy z abonamentu wyniosły 421 mln zł.
- Abonament będzie stanowił teraz jedynie 10 proc. w budżecie TVP. Nie ma mowy o realizacji misji, a jedynie o telewizji komercyjnej. I nikt nie będzie mógł mieć o to pretensji - ocenia Kołodziejski.
Telewizja utrzymuje się przede wszystkim z reklam, na których co roku zarabia sporo ponad 1 mld zł. Mimo to sytuacja finansowa spółki nie jest dobra. - Jest trudna - przyznaje Bogusław Szwedo, przewodniczący rady nadzorczej TVP. I choć telewizja wciąż jest na plusie, to już rozważana jest opcja, która przewiduje kredyt na rachunku bieżącym w wysokości 100 mln zł. Ten plan musi zatwierdzić rada nadzorcza.
Spółka będzie dalej oszczędzać. Nowe władze nie mają zamiaru rezygnować ze zwolnień grupowych rozpoczętych przez Piotra Farfała, telewizja chce się też pozbyć nieruchomości i ośrodków wypoczynkowych. Musi się jednak na to zgodzić minister skarbu. TVP chce też renegocjować umowy z organizacjami zbiorowego zarządzania prawami autorskimi (oszczędności z tego tytułu szacuje się na kilkanaście milionów złotych). Menedżerowie z Woronicza przyznają, że problemów jest dużo więcej, jak między innymi uregulowanie relacji z producentami zewnętrznymi. - Przez ich ręce przechodzi wiele milionów złotych, a telewizyjne zasoby nie są wykorzystywane. Nikt nad tym nie panuje - mówi jeden z nich.
Na dzisiejszym spotkaniu władze telewizji będą musiały ujawnić, ile pieniędzy tak naprawdę spółka ma na koncie. - Jeszcze rok temu TVP miała w rezerwach 600 mln zł. Jak jest teraz? Nie mogliśmy się tego dowiedzieć od poprzedniego prezesa Piotra Farfała. Mam nadzieję, że dowiemy się teraz - mówi Witold Kołodziejski.
Ratunek dla radia
TVP będzie musiała mocno zacisnąć pasa także z innego powodu - bo trzeba ratować Polskie Radio. W tej spółce sytuacja finansowa wygląda dużo gorzej. Budżet Polskiego Radia w 60 proc. składa się z wpływów z abonamentu, na reklamach zarabia niewiele.
Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego może nam zabraknąć nawet 50 - 60 mln zł - mówi Jarosław Hasiński, p.o. prezes Polskiego Radia. W 2008 r. przychody spółki wyniosły 256 mln zł. Władze radia publicznego alarmują, że taka duża strata w praktyce oznacza być albo nie być dwóch anten. Najbardziej zagrożony jest Program II, który nadaje muzykę poważną i audycje kulturalne. - Radio nie może ogłosić upadłości, więc trzeba będzie myśleć o poważnej restrukturyzacji. Gdy się dowiem od KRRiT, jakich pieniędzy możemy oczekiwać, od razu powołam w radiu komisję kryzysową - deklaruje Hasiński. A Tomasz Sieniutycz, przewodniczący rady nadzorczej radia publicznego, mówi: - Radio nie jest stocznią, którą można sprzedać. Media publiczne są dziedzictwem narodowym.
Prawdopodobnie dziś padnie propozycja zmiany polityki programowej radia, czyli proporcji między słowem a muzyką, co mogłoby poprawić słuchalność, a tym samym zwiększyć przychody z reklam. Władze radia chcą też zwiększenia zasięgu poszczególnych anten.
Ma także dojść do sformułowania apelu do premiera i ministra skarbu, aby wspomogli budżety mediów publicznych. - Myślę, że potrzebne byłoby spotkanie w szerszym gronie, może z udziałem premiera. Bo na razie spotkaliśmy się tylko raz z ministrem skarbu, który oświadczył jedynie, czego sobie życzy, a czego nie - mówi Tomasz Sieniutycz.
Co na to KRRiT? - Nie jestem naiwny i znam pogląd rządu na tę sprawę. Zapewne więcej pieniędzy nie będzie - uważa Witold Kołodziejski. W październiku premier Donald Tusk poinformował, że z rezerwy budżetowej minister kultury otrzyma do dyspozycji 4 mln zł na ratowanie TVP Kultury i Programu II Polskiego Radia jako programów misyjnych.
@RY1@i02/2009/221/i02.2009.221.000.003a.001.jpg@RY2@
Abonament RTV co roku przynosi o 100 mln zł mniej
Anna Nalewajk
anna.nalewajk@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu