Ważniejsze od pieniędzy są cele społeczne
Skąd tak nagła zmiana w pracach nad ustawą hazardową? Nigdy wcześniej nie było mowy o delegalizacji automatów do gier.
WOJCIECH CIEŚLA, ARTUR GRABEK:
JACEK KAPICA*:
To była decyzja premiera, który pracę nad tą ustawą objął osobistym nadzorem. Do tej pory strategia pracy resortu finansów opierała się na zwiększeniu wpływów do budżetu z rynku hazardu. Premier uznał, że ważniejsze są cele społeczne, czyli ograniczenie dostępu do hazardu. Z badań wynika, że najbardziej uzależniające są automaty do gier - uzależnia się 2 proc. grających. Wśród młodzieży ten odsetek jest dwa i pół razy wyższy. Kolejnym argumentem jest to, że Rosja i Ukraina też zdelegalizowały automaty, więc istniało zagrożenie, że firmy stamtąd będą starały się wkroczyć na polski rynek.
Ta decyzja nie będzie miała wpływu na przyszłoroczne dochody z tego rynku. Przez pięć lat automaty będą jeszcze generowały wpływy, choć część z nich zniknie z rynku. Od tych, co zostaną, podatek będzie wyższy niż teraz.
Dodatkowe wpływy podatkowe mogą generować loterie audioteksowe, które zostaną opodatkowane, a do tej pory nie były. W perspektywie kilku lat liczymy też na wyższe podatki od kasyn i zakładów wzajemnych, ponieważ ograniczamy im niezdrową konkurencję hazardu internetowego.
Już od 1 listopada celnicy będą mieli prawo do przeprowadzenia eksperymentu na funkcjonującym automacie. Celnik będzie mógł wejść do punktu z automatami, wrzucić monetę i sprawdzić, czy automat jest faktycznie niskowygraniowy, czy jest przerobiony tak, że można na nim kumulować wygrane. Jeżeli tak będzie, automat zostanie zatrzymany.
@RY1@i02/2009/212/i02.2009.212.000.004b.001.jpg@RY2@
Piotr Kowalczyk
Jacek Kapica
*Jacek Kapica
jest wiceministrem finansów
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu