Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Hazard trafi do Trybunału

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Zapowiedzi premiera Donalda Tuska dotyczących ograniczenia hazardu nie będzie łatwo wprowadzić

Dzień po tym, jak premier zapowiedział, że hazardowy biznes w Polsce ma zostać radykalnie ograniczony, już wiadomo: wprowadzenie nowych rozwiązań wcale nie będzie łatwe. Przede wszystkim mało kto wierzy w skuteczność proponowanych zmian. Politycy, także z koalicji rządowej, podchodzą do zapowiedzi szefa rządu z dużym dystansem. Wicepremier i lider PSL Waldemar Pawlak przyznał nawet, że założenia przedstawione przez premiera to dopiero "bardzo wstępna koncepcja". I ujawnił, że zostały one przedłożone kierownictwu koalicji dopiero w poniedziałek wieczorem, a i tak rano okazało się, że projekt jest mocno zmodyfikowany.

Czy druga zapowiedź, szybkie przyjęcie ustawy hazardowej, zostanie dotrzymana? I tu są poważne wątpliwości - choć szef klubu PO Grzegorz Schetyna uważa, że proces legislacyjny mógłby się zakończyć jeszcze w listopadzie. Co na to opozycja? - Poczekajmy na projekt. Żeby nie było potem tak jak z kastracją pedofilów - ucinają PiS i SLD.

Inny problem wynika wprost z branży hazardowej. Właściciele tego biznesu zrobią wszystko, żeby nigdy nie doszło do realizacji planów rządu. I już zapowiadają, że jeśli nie uda się to na etapie legislacji, pójdą do Trybunału Konstytucyjnego. Zdaniem naszych rozmówców z Izby Gospodarczej Producentów i Operatorów Urządzeń Rozrywkowych ustawę może zdyskwalifikować ogromny wzrost zryczałtowanego podatku od automatów, dopóki nie wygasną na nie zezwolenia. Ich zdaniem podwyższenie ryczałtu ze 180 do 480 euro to drastyczna zmiana warunków prowadzenia działalności gospodarczej i ograniczenie jej swobody gwarantowanej konstytucyjnie.

Czy taka skarga miałaby szansę? - Podstawy do zaskarżenia ustawy zawsze jakieś można znaleźć. To raczej polityczna odpowiedź rynku na odważne plany rządu - przyznaje Janusz Kobeszko, ekspert Instytutu Sobieskiego, były dyrektor departamentu kontroli skarbowej w resorcie finansów. O zaproponowaną przez premiera wysokość podatku od lat walczyły policja oraz MSWiA. Dlaczego? - Bo te automaty to pralnie brudnych pieniędzy - mówi nam oficer KGP. Według naszych informacji to raport policji o branży automatów przesądził o tym, że premier zdecydował się zaproponować tak drastyczne rozwiązania dla branży hazardowej w Polsce.

Mikołaj Wójcik

mikolaj.wojcik@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.