Tę wojnę wygra Rysiek
Automaty? Tego nikt nie zatrzyma - mówił mi niedawno jeden z najważniejszych graczy na rynku automatów. - Dajemy pracę i zarobek stu tysiącom ludzi.
Wczoraj musiał się nieźle zdziwić: premier ogłosił koniec jednorękich bandytów. W ciągu pięciu lat automaty znikną. Prowadzenie kasyn będzie wymagało koncesji. Rząd zablokuje dostęp do hazardu w internecie. Pomysł wideoloterii wyląduje w koszu.
Co to oznacza? Dla budżetu - stratę setek milionów złotych z podatków, jakie płacą automaciarze. Dla celników i policjantów - walkę z ich pomysłowością (automaciarze od ponad 15 lat bez większych problemów znajdują furtki w prawie). Dla automaciarzy - walkę o życie, a realnie - koniec interesu. Dla rządu i premiera: odcięcie się od Ryśków, Zbyszków, rozmów na cmentarzach i smrodu wokół ustawy o grach losowych. Jeśli się uda - nic, tylko przyklasnąć. Z obywatelską troską o spokój rodzica, którego dziecko nie przepuści kieszonkowego w siedmiu przypadkowo spotkanych automatach.
I pozostaje tylko pytanie, jak ten pomysł ma się do deklarowanego w PO liberalizmu w gospodarce.
I ile na wojnie rządu z jednorękimi wygrają właściciele kasyn, do których przeniesie się cały hazard? Osławiony Rysiek, rozmówca posła Chlebowskiego i udziałowiec takiego przybytku, być może już zaciera ręce.
@RY1@i02/2009/211/i02.2009.211.000.002d.001.jpg@RY2@
Wojciech Cieśla
Wojciech Cieśla
wojciech.ciesla@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu