Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Ministerstwo Skarbu twierdzi, że inwestor nie był faworyzowany

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Minister Aleksander Grad zapewnia, że fundusz reprezentujący arabskich inwestorów nie był faworyzowany w przetargu na zakup majątku stoczni w Gdyni i Szczecinie.

Grad broni się argumentem, że o ustawianiu przetargu i faworyzowaniu Stichting Particulier Fonds Greenrights nie mogło być mowy, bo nie miał konkurencji.

Wczoraj w Tok FM minister tłumaczył, że "tylko jeden inwestor wpłacił wadium na tę część majątku, która umożliwia budowę statków". - Nie było kolejki chętnych. Nikt poza SPFG się nie zgłosił. Więc nikt nie mógł być preferowany, bo był jeden - odpowiada na zarzuty stawiane przez CBA i opozycję.

Podobnie tłumaczy się Agencja Rozwoju Przemysłu. Jej rzeczniczka Roma Sarzyńska wyjaśnia, że w komunikacie resortu z 1 maja faktycznie była mowa o kilku inwestorach zainteresowanych kupnem majątku kluczowego dla produkcji stoczniowej. Ale lista po wpłatach wadium była znacznie uboższa.

Dlaczego więc minister skarbu, odpowiadając na interpelację posła PiS Dawida Jackiewicza, pisał 29 czerwca m.in.: "W większości przetargów, które wygrało SPFG, nie był on jedynym uczestnikiem zainteresowanym nabyciem składników majątku stoczni"?

Wyniki przetargów udostępnione przez ARP nie potwierdzają ani wersji przekazywanej dzisiaj przez MSP i ARP, ani tej z 29 czerwca. SPFG wziął udział w 12 przetargach na aktywa Stoczni Gdynia. W sześciu konkurentem miała być firma Gdynia-Shipyard Sp. z o.o. Nie wpłaciła jednak wadium i do przetargów nie stanęła. W dwóch kolejnych od początku nie było innych chętnych. Do jednego, mimo wpłaty wadium, nie stanęła spółka Euro-Cynk. W dwóch przetargach SPFG przebił konkurencję.

Reprezentant arabskiego inwestora przegrał tylko przetarg na obszar nr 5, czyli "rejon prefabrykacji wyposażenia okrętowego i odcinków rurociągów", gdzie miał dwóch konkurentów. Jak wynika z podsłuchów CBA, wygrana Gafako Sp. z o.o. była wielkim rozczarowaniem kierownictwa ARP i resortu skarbu.

Podobnie było w przetargach na aktywa Stoczni Szczecińskiej Nowa. SPFG stanęło do dziewięciu z nich. W czterech nie miało konkurentów. W dwóch dotyczących kluczowych obszarów stoczni Mostostal-Chojnice wycofał się ostatniego dnia mimo wpłacenia wadium.

SPFG przegrał dwa przetargi - na Stocznię Północną i Kadry. Tylko w jednym przetargu, na Stocznię Południową, SPFG musiało przebić konkurenta, czyli Polimex-Mostostal. Jego prezes Konrad Jaskóła zaprzecza, jakoby ktokolwiek wywierał na niego naciski, by nie wygrywał.

A dlaczego ostatecznie SPFG nie zapłaciło za stocznie? Z naszych informacji wynika, że powodem mogło być niezrealizowanie ultimatum, jakie ministerstwu miał postawić kooperujący z SPFG libański handlarz bronią Abdul Rahima El-Assir. Miał on żądać, by Bumar podpisał z nim ugodę, zanim należność za majątek stoczni wpłynie na konto polskiego rządu.

- Informację tę minister Grad dostał od wiceszefa ARP Jacka Goszczyńskiego - twierdzi nasz rozmówca z PO, powołujący się na informacje z resortu. - My nigdy nie wiązaliśmy ze sobą jego wierzytelności z Bumaru i sprawy stoczni - wielokrotnie zapewniał minister Grad.

Z podsłuchanych przez CBA rozmów szefa ARP Wojciecha Dąbrowskiego z Gradem wynika, że Grad od początku nie zgadzał się na ultimatum. - Ja im oczywiście ufam, ale żeby nie było tak, że oni załatwią problem Bumaru i później będą mieli problemy w projekcie stoczniowym - zastrzega minister w rozmowie z Dąbrowskim. Dalej Grad tłumaczy szefowi ARP, że chodzi mu o zabezpieczenie się przed kolejnym "kombinowaniem" przez SPFG. - Zadbajcie, żeby nie było takiej sytuacji, że oni dostają Bumar załatwiony i wszystko - mówił minister skarbu.

Według naszych informacji Grad postawił warunek, że ugoda z Bumarem zostanie zawarta dopiero, gdy ARP dostanie gwarancje bankowe na pieniądze za stocznie. Qatar Islamic Bank wystawił je 10 czerwca. Ale nie zadowoliły one resortu, bo bank ich realizację uzależnił od dwóch elementów: zgody MSWiA na nabycie stoczni i pozytywnej opinii QInvest o stanie prawnym majątku stoczni.

MSWiA pod naciskiem resortu skarbu wydało zgodę 25 czerwca. Ale Katarczycy z audytem się nie spieszyli. Nie zdążyli z nim do 21 lipca, gdy mijał termin zapłaty za stocznie. MSP wydłużyło im termin do 17 sierpnia. - Minister Grad twardo zaznaczał, że to termin ostateczny z uwagi na stanowisko Brukseli - twierdzi wysoki rangą polityk PO. Ostatecznie nie doszło ani do zawarcia ugody z Bumarem, ani do zapłaty za stocznie. Na spotkaniu 14 sierpnia przedstawiciele SPFG wycofali się z transakcji stoczniowej.

@RY1@i02/2009/201/i02.2009.201.000.004a.001.jpg@RY2@

Podział majątku Stoczni Szczecińskiej Nowa i Stocznia Gdynia

Mikołaj Wójcik

mikolaj.wojcik@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.