Nowe otwarcie Tuska: siedem dymisji w rządzie
Wczorajsze decyzje premiera to walka o wiarygodność i wstęp do kampanii prezydenckiej
To ma być nowe otwarcie w rządzie - ogłosił wczoraj Donald Tusk. I poinformował, że dymisjonuje wicepremiera i szefa MSWiA Grzegorza Schetynę, ministra sprawiedliwości Andrzeja Czumę i wiceministra gospodarki Adama Szejnfelda. Wcześniej sam do dymisji podał się minister sportu Mirosław Drzewiecki. Z kancelarią premiera żegnają się też twarze tego rządu: Paweł Graś, Sławomir Nowak i Rafał Grupiński - czyli najbliższe otoczenie Tuska. Stracić stanowisko ma też szef CBA Mariusz Kamiński.
To była najbardziej wyczekiwana konferencja prasowa premiera od wielu miesięcy. Czekali też inwestorzy. Złoty gwałtownie osłabł już przed konferencją, giełda zanotowała spadki - w ciągu półtorej godziny WIG20 spadł o 2 proc.
Konferencja zaczęła się z opóźnieniem. I nie od dymisji, na które wszyscy czekali. Premier rozpoczął od słów o konieczności odzyskania zaufania wyborców. Skrytykował postawy Zbigniewa Chlebowskiego i Mirosława Drzewieckiego wobec biznesmenów z branży hazardowej. - Ich zachowanie i wyjaśnienia nie były do zaakceptowania, a dymisje przykre, szybkie i potrzebne - stwierdził.
Po czym przedstawił kolejne elementy planu. Zaczął od szefa CBA. - Wszcząłem procedurę odwołania Mariusza Kamińskiego z tej funkcji - powiedział Tusk. Chce podjąć decyzję jeszcze w tym tygodniu. Szef CBA natychmiast wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że Tusk okazał się "jedynie liderem partii politycznej", a nie premierem.
Szef rządu nie ukrywał, że powodem dymisji Kamińskiego jest polityczne rozegranie przez CBA afery hazardowej. Zdaniem Tuska ten krok ma zabezpieczyć rząd przed "politycznymi pułapkami na zamówienie opozycji". - Byłoby hipokryzją niedostrzeganie, że PiS przy pomocy CBA chce zaatakować rząd i PO - mówił.
I to właśnie z PiS premier chce stoczyć bój, którego finałem mają być zwycięskie wybory prezydenckie i parlamentarne. Według Tuska "bój o odzyskanie wiarygodności" stoczy się w najbliższych tygodniach w Sejmie. I właśnie koniecznością silnego wsparcia sejmowej ekipy PO tłumaczy nieoczekiwane dymisje.
Bo nowym przewodniczącym klubu PO zostanie dotychczasowy wicepremier i szef MSWiA Grzegorz Schetyna. Tusk przekonywał dziennikarzy, że na własną prośbę. W Sejmie mają go wspierać dotychczasowi najbliżsi współpracownicy premiera.
Dlaczego odszedł Czuma? - Zaproponował swoją dymisję, by proces dochodzenia do prawdy w sprawie afery hazardowej nie był obłożony niepewnością, że minister rozstrzygnął jakieś kwestie już wcześniej - wyjaśniał premier.
A dlaczego Adam Szejnfeld? Premier zapewnia, że jest on poza wszelkimi podejrzeniami w sprawie nielegalnego lobbingu wokół ustawy hazardowej. - Ale nie chce być dla rządu obciążeniem - tłumaczył Tusk.
Kto zastąpi zdymisjonowanych ministrów? Premier chce utrzymać ich nazwiska w tajemnicy do przyszłego tygodnia. Na pewno jednak żadnej funkcji nie obejmie Włodzimierz Cimoszewicz. Oficjalnie nie dostał propozycji. Nieoficjalnie - odrzucił je bez zastanowienia.
@RY1@i02/2009/197/i02.2009.197.000.001a.101.jpg@RY2@
Na początku tygodnia znane będą nazwiska nowych ministrów - zapowiada premier Donald Tusk
PIOTR KOWALCZYK
Mikołaj Wójcik
mikolaj.wojcik@infor.pl
współpraca gracz, gos
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu