Tusk zatrzęsie rządem
Stanowisko wicepremiera i szefa MSWiA ma stracić Grzegorz Schetyna. Rekonstrukcja może dotknąć kilku resortów. To pomysł na ratowanie wizerunku partii i szans na prezydenturę po aferze hazardowej
Afera hazardowa doprowadziła do trzęsienia ziemi w rządzie. Najbardziej wpływowy po Donaldzie Tusku polityk PO, Grzegorz Schetyna, ma stracić stanowisko wicepremiera i szefa MSWiA. Odejść mają też minister sprawiedliwości Andrzej Czuma i wiceminister gospodarki Adam Szejnfeld.
Zmian będzie więcej - dymisja czeka szefa MON Bogdana Klicha, a do rządu może wejść Włodzimierz Cimoszewicz.
Wieczorem premier Tusk uzasadniał posłom konieczność zmian. Przed wejściem na posiedzenie klubu mówił dziennikarzom, że ostatnie wydarzenia to cios w reputacjęniektórych ludzi PO. - Wierzę, że wyjdziemy na prostą z tego zakrętu - mówił. Co powiedział za zamkniętymi drzwiami klubu? Według naszych informacji zwrócił się do posłów słowami: - Trzeba podjąć decyzje profilaktyczne i takie decyzje podejmę bez względu na to, czy będą tak zwane obiektywne dowody. I dodał: - Dziś muszę porzucić rzymski kodeks z prawem do domniemania niewinności.
Decyzje o głębokiej rekonstrukcji rządu zapadły w gabinecie premiera już w poniedziałek późnym wieczorem. Przez kilkanaście godzin była to najpilniej strzeżona tajemnica w PO. Informacje zaczęły wyciekać wieczorem. "Fakty" TVN podały, że po ministrze sportu Mirosławie Drzewieckim stanowisko straci też Schetyna. Ma go zastąpić były wojewoda małopolski Jerzy Miller. Dlaczego? - Schetyna skłamał premierowi. Zaprzeczył, że miał kontakty z Ryszardem Sobiesiakiem - mówi nam jeden z polityków PO. Sobiesiak to główny bohater afery hazardowej.
Kto zastąpi Andrzeja Czumę? Według kilku źródeł jego obecny zastępca Krzysztof Kwiatkowski, senator PO z Łodzi. Ale niektórzy politycy wskazują Włodzimierza Cimoszewicza. Był już ministrem sprawiedliwości w latach 1993-1995.
Według innego źródła Cimoszewicz obejmie jednak stanowisko szefa dyplomacji. Piastował je już w rządach Leszka Millera i Marka Belki. Co wtedy z Radosławem Sikorskim? W tym układzie zostałby szefem MON. Rządził już tym resortem w latach 2005-2006. Sikorski zastąpiłby Bogdana Klicha. Ta akurat dymisja nie miałaby nic wspólnego z aferą hazardową. - To tylko po to, by zrobić miejsce dla Sikorskiego, jeśli Cimoszewicz weźmie MSZ - zaznacza nasz informator. Dlaczego zmiany mają być tak głębokie? - Platformie trzeba oczyszczenia - tłumaczył swoim posłom Tusk. Dlatego stanowiska stracą też Szejnfeld, wszyscy członkowie prezydium klubu parlamentarnego poza Grzegorzem Dolniakiem oraz część szefów komisji sejmowych wywodzących się z Platformy. - Sytuacja jest dynamiczna, do gry weszli ludowcy i liczba zmian może być różna. Tylko los Schetyny jest przesądzony - usłyszeliśmy wieczorem w rządzie.
@RY1@i02/2009/196/i02.2009.196.000.001a.001.jpg@RY2@
Piotr Kowalczyk
Premier Donald Tusk na wczorajszym posiedzeniu rządu
Marcin Graczyk
marcin.graczyk@infor.pl
Grzegorz Osiecki
grzegorz.osiecki@infor.pl
współpraca Mikołaj Wójcik
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu