Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Nieczytelny szyld Cimoszewicza

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

@RY1@i02/2009/191/i02.2009.191.000.002b.101.jpg@RY2@

Zuzanna Dąbrowska

Pomysł z wystawieniem na sekretarza generalnego Rady Europy lewicowego kandydata związanego z eseldowską opozycją przez konserwatywno-liberalną partię rządzącą nie wypalił. Włodzimierz Cimoszewicz przegrał wyścig. Zabrakło mu mocnego partyjnego poparcia. Reklamowali go troszkę koledzy z SLD, popierali troszkę nowi znajomi z PO, ale to nie wystarczyło. Szyld okazał się na europejskim forum nieczytelny.

Co teraz? Cimoszewicz zgodnie ze swoim niełatwym charakterem czeka na delegacje obywateli, którzy poproszą go, by spróbował jeszcze raz. I wystartował na prezydenta. Według sondaży tylko on ma szansę zaburzyć pojedynek między Donaldem Tuskiem a Lechem Kaczyńskim. To jedyny polityk z lewej strony, który przebija mało oszałamiające wyniki SLD. Ale Cimoszewicz zostanie kandydatem tylko wtedy, kiedy zjawią się u niego w Puszczy reprezentanci narodu. Oczywiście tego, który szuka alternatywy dla PO i PiS. Do apelu muszą stanąć autorytety, twórcy, politycy spod znaku Partii Demokratycznej, wojsko Andrzeja Olechowskiego, feministki Magdy Środy i biznes skrzyknięty przez Jerzego Hausnera. Wtedy Cimoszewicz rozważy swoje szanse i być może pozytywnie odpowie na wezwanie. A SLD? Sojusz będzie mógł wtedy zapewnić logistykę, pieniądze, zorganizować wiece i zagwarantować dobre nagłośnienie w mediach publicznych. Czy to się może udać? Jeżeli celem będzie przejście do drugiej tury - jest szansa. Jeśli wygrana w wyborach - szansy nie ma. Ale jest też perspektywa czysto polityczna, tak naprawdę jedyna, o którą warto walczyć, wystawiając takiego kandydata: wejście do gry trzeciej, lewicowej siły. Ale czy Cimoszewicz chce zostać przywódcą nowej partii? Raczej nie. Po porażce w Radzie Europy będzie oczekiwał realnych propozycji, a jeśli takie się nie pojawią, wróci do lasu.

Zuzanna Dąbrowska

zuzanna.dabrowska@dziennik.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.