Kwaśniewska nie wystartuje w wyborach. Na prośby odpowiada: muszę powiedzieć "nie"
Szef SLD Grzegorz Napieralski spotkał się z Jolantą Kwaśniewską i namawiał ją do startu w wyborach prezydenckich w 2010 roku. Była pierwsza dama odpowiedziała krótko: że nie zamierza aktywnie funkcjonować w polityce.
Grzegorz Napieralski rozmawiał z Jolantą Kwaśniewską w piątek. Tak jak obiecał, przyszedł na spotkanie z dużym bukietem kwiatów. Nie krył też, że rozmowa była dla niego niezwykle ważna, bo sondaże od kilku miesięcy dają Kwaśniewskiej najwyższe poparcie wśród potencjalnych kandydatów lewicy na prezydenta. Według lipcowego badania dla "Gazety Wyborczej" Kwaśniewska w pierwszej turze może pokonać Lecha Kaczyńskiego, a w drugiej wygrać także z Donaldem Tuskiem (53 proc. do 47 proc.). Jednak żona byłego prezydenta, mimo świetnych wyników, konsekwentnie wyklucza możliwość startu w wyborach. Swojego zdania nie zmieniła też po spotkaniu z Napieralskim.
- Z przykrością chciałam oświadczyć, że nie zamierzam w sposób aktywny funkcjonować w polityce, dziękując za honor umieszczenia mnie w kolejnych wyborach jako kandydata lewicy na urząd prezydenta - powiedziała Kwaśniewska podczas wystąpienia na sobotnim Zjeździe Kobiet Lewicy.
Kwaśniewska przyznała, że nie tylko Napieralski namawiał ją do startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. - Argumentów było sporo, łącznie z tymi odwołującymi się do mojego patriotyzmu, którego - myślę - mi nie brakuje - mówiła była prezydentowa.
toku, pap
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu