Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Lech Kaczyński osobiście ma uzasadnić w Sejmie weto do ustawy

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Po raz pierwszy w historii urzędujący prezydent będzie osobiście uzasadniał w Sejmie swoje weto.

Na następnym posiedzeniu Lech Kaczyński ma tłumaczyć posłom, dlaczego nie podpisał ustawy rozdzielającej funkcje prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości.

Zgodnie z procedurą Lech Kaczyński będzie musiał odpowiadać na pytania posłów. Dlaczego to robi? - To proste, rozpoczyna się kampania prezydencka, a Kaczyński po raz kolejny chce się pokazać jako szeryf i przypomnieć wyborcom czasy, gdy był ministrem sprawiedliwości - mówi nam polityk z kierownictwa PiS. Zdaniem naszego rozmówcy taka strategia może odwrócić niekorzystne dla partii i dla głowy państwa sondaże.

O zabranie głosu prezydent zwrócił się do marszałka Sejmu we wtorek w specjalnym liście. Bronisław Komorowski wahał się, bo za przełożeniem debaty w tej sprawie opowiadało się tylko PiS. Parlamentarna większość chciała głosować weto pod nieobecność Lecha Kaczyńskiego. Marszałek zdecydował jednak wczoraj rano, że Sejm poczeka. - Będzie to wydarzenie bezprecedensowe, bo siłą rzeczy będzie to także dyskusja z prezydentem. Do tej pory prezydenci posługiwali się ministrami w tych kwestiach - tłumaczył Komorowski w radiowych "Sygnałach dnia".

Prawdopodobnie jednak możliwość zadawania pytań skłoniła PO do uwzględnia prośby głowy państwa. - Taka okazja więcej się nie zdarzy, będziemy świetnie przygotowani i przygnieciemy go swoimi pytaniami - zapowiada wyraźnie zadowolony jeden z prominentnych polityków klubu Platformy.

Jednak to, że Lech Kaczyński zabierze w Sejmie głos w sprawie rozdzielenia funkcji prokuratora generalnego, nie jest wcale pewne. Prezydencki minister Andrzej Duda powiedział, że prezydent jedynie "rozważa taką możliwość".

Prezydent zawetował ustawę o prokuraturze w ubiegły piątek. Przewiduje ona, że od 2010 roku prokurator generalny ma być powoływany przez prezydenta na jedną sześcioletnią kadencję spośród dwóch kandydatów. Miałyby ich wskazywać Krajowa Rada Sądownictwa i nowe ciało - Krajowa Rada Prokuratorów. Kandydatem na to stanowisko mógłby być prokurator lub sędzia z co najmniej 10-letnim stażem pracy.

Marcin Graczyk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.