Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Można już rozpocząć informowanie o skutkach wprowadzenia wspólnej waluty

22 kwietnia 2009
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Instytucje oraz organizacje pozarządowe są zgodne co do tego, że organy publiczne nie powinny brać bezpośredniego udziału w procesie komunikowania się z obywatelem w związku z wprowadzeniem w Polsce waluty euro.

- Optymalnym rozwiązaniem byłoby, gdyby komunikację społeczną, promowanie oraz objaśnianie kwestii zmiany waluty powierzono instytucjom bliższym społeczeństwu - uważa Piotr Stańczak, dyrektor Europejskiego Centrum Konsumenckiego.

Z całą pewnością rząd musi jednak koordynować działania informacyjne. Na razie Ministerstwo Finansów powołano grupę ds. kampanii informacyjnej i grupę ds. interesów konsumentów, której przewodniczy Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

- Obie mają ze sobą dosyć ściśle współpracować. Niestety, nie znamy jeszcze kalendarza działań ani budżetu, a jest to o tyle istotne, że każda instytucja czy organizacja musi wiedzieć, na jaką skalę działania będą prowadzone i jakie środki finansowe będą w to zaangażowane - mówi Barbara Mroczek, wicedyrektor Departamentu Komunikacji Społecznej i Współpracy z Zagranicą UOKiK.

Każdy temat nieznany konsumentom jest zazwyczaj odbierany negatywnie. Dlatego UOKiK zapowiada, że niezależnie od tego, jak będą toczyły się prace resortowe, będzie chciał włączyć w swoje bieżące działania również działania związane z wprowadzeniem euro.

- Na pewno nie zapomnimy o najsłabszych uczestnikach rynku - deklaruje Barbara Mroczek.

Także Instytut Spraw Publicznych planuje aktywnie włączyć się w kampanię informacyjną.

- Dołączyliśmy do koalicji Euro przeciw kłamstwom organizowanej przez Forum Obywatelskiego Rozwoju - mówi Elżbieta Kaca z Instytutu Spraw Publicznych.

Celem koalicji jest przekazywanie rzetelnej informacji na temat skutków wprowadzenia euro w Polsce.

- Będziemy zbierać nieprawdziwe stwierdzenia, które pojawiają się w debacie publicznej o euro i je rewidować. Chcemy wyprostowywać funkcjonujące w Polsce stereotypy o euro - wyjaśnia Elżbieta Kaca.

W przypadku relacji pomiędzy organami administracji a obywatelami dużym wyzwaniem jest zdobycie zaufania ludzi, zwłaszcza osób starszych.

- W Finlandii, gdzie kilka lat temu wprowadzano euro, zdecydowano się na dość niekonwencjonalne, ale skuteczne rozwiązanie, jakim było wykorzystanie listonosza - doręczyciela pieniędzy, przedstawiciela zawodu mającego bliski kontakt z ludźmi - podaje przykład Piotr Stańczak.

Jego zdaniem takie pośrednie ogniwa jak media, organizacje społeczne, instytucje zaufania czy osoby na co dzień mające do czynienia z obywatelami, np. pracownicy opieki społecznej, są niezbędne.

Uczyć możemy się także od Słoweńców.

- Jak pokazuje przykład słoweński dużą rolę w informowaniu o euro odegrała bezpośrednia komunikacja w postaci telefonicznych punktów kontaktowych, stron internetowych, spotkań i prezentacji w szkołach, centrach handlowych, wśród mniejszości narodowych i osób niepełnosprawnych - mówi Elżbieta Kaca.

Jej zdaniem w Polsce dużą rolę powinny odegrać również władze lokalne.

Kompleksowa kampania komunikacyjna na Słowacji, zorganizowana we współpracy z mediami, władzami lokalnymi i organizacjami pozarządowymi, skierowana była także do mniejszości narodowych. W ich językach publikowane były broszury informacyjne oraz ogłoszenia w prasie, radiu i telewizji.

Zdaniem specjalistów działania informacyjne w stosunku do obywateli powinniśmy rozpocząć już na obecnym etapie.

- Nie musi to być szumna kampania reklamowa na rzecz euro, ale warto stworzyć jednolitą strategię komunikacji w postaci strony internetowej, broszur i innych inicjatyw połączonych z informacją o pozytywnych aspektach członkostwa Polski w UE - twierdzi Elżbieta Kaca.

Duże kampanie informacyjne w przypadku Słowenii i Słowacji zostały zorganizowane wówczas, kiedy data wejścia do eurolandu była pewna.

- Szeroko zakrojona kampania informacyjna ma sens, gdy będzie prezentowana spójna linia rządu odnośnie do wejścia do strefy euro w perspektywie długofalowej - mówi Elżbieta Kaca.

Zgodnie z zaleceniami Komisji Europejskiej kampania informacyjna powinna zacząć się nie wcześniej niż dwa lata przed planowaną datą wprowadzenia euro i powinna być skierowana do konkretnych grup docelowych.

- Powinna ona uwzględniać m.in. takie elementy, jak cykliczne badanie opinii publicznej w zakresie postrzegania euro oraz organizowanie konferencji i seminariów na temat praktycznych aspektów wprowadzenia euro - wyjaśnia Magdalena Kobos, rzecznik Ministerstwa Finansów.

W miarę zbliżania się dnia wprowadzenia euro działania powinny być intensyfikowane, a główny akcent powinien być położony na takie kwestie, jak zapoznanie społeczeństwa z wyglądem banknotów i monet euro, ich nominałów i zabezpieczeń, ogólnych zasad i trybu wymiany pieniędzy.

Zgodnie z zaleceniami Komisji Europejskiej kampania informacyjna powinna zacząć się nie wcześniej niż dwa lata przed planowaną datą wprowadzenia euro i powinna być skierowana do konkretnych grup docelowych.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.