Gra koterii zamiast dyskusji o OFE
Nikomu nie można odmówić dobrych intencji, problem w tym, że wychodzi jak zwykle. Dokładnie tydzień temu, podczas nieformalnego spotkania z dziennikarzami, premier miał zadeklarować swoje poparcie dla daleko idących zmian w systemie OFE, łącznie z zawieszeniem (czytaj: wstrzymaniem) wypłat dla otwartych funduszy.
Sytuacja tydzień po jest paradoksalna. Jeżeli premierowi chodziło o odpalenie medialnej bomby, to się udało. Co więcej, udało się również wygenerować poważną debatę dotyczącą OFE. Nigdy wcześniej w gazetach nie było tak wielu sążnistych artykułów dotyczących systemu emerytalnego jak ostatnio. Podobnie zresztą rzecz się ma z czasem poświęconym funduszom przez media elektroniczne. Wiemy więc, że istnieją bardzo poważne argumenty za tym, żeby funkcjonowanie OFE mocno ograniczać, jak chce premier, oraz równie poważne za tym, żeby systemu nie naruszać. Są też i takie, moim zdaniem najpoważniejsze, żeby go modyfikować, jednak bez radykalnych pociągnięć sygnalizowanych przez Donalda Tuska.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.