Ludowcy nie chcą lasów w budżecie
PSL grozi PO, że wyrzuci z ustawy o finansach publicznych przepisy o włączeniu Lasów Państwowych do sektora finansów publicznych.
Ludowcy nie wykluczają, że zagłosują z opozycją. - O jedność koalicji nie tylko ja mam walczyć, ale rząd również. Z PSL wszystko można robić, ale nie można nas upokarzać, a to odbieramy jako upokorzenie - powiedział "DGP" szef klubu ludowców w Sejmie Stanisław Żelichowski. Przedwczoraj rząd przyjął ustawę z niewielkim poprawkami. Zdaniem PSL - wbrew uzgodnieniom koalicyjnym. W zeszłym tygodniu Jacek Rostowski uzgodnił z Żelichowskim i szefem klubu PO Tomaszem Tomczykiewiczem, że w sprawie włączenia Lasów do sektora finansów publicznych ma w ciągu dwóch tygodni zostać wypracowany kompromis. Decyzję rządu PSL odebrało jako naruszenie tej umowy. Włączenie Lasów ma pomóc zmniejszyć tempo wzrostu długu i polepszyć relację długu do PKB.
Leśnicy protestują, bo 430 nadleśnictw cieszy się dużą autonomią, a na rachunkach mają łącznie zgromadzone 2 mld zł.
GOS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu