Rząd planuje kontynuację unijnego wsparcia szkoleń po 2014 r.
Polska gospodarka potrzebuje wiedzy i umiejętności pracowników. Okres, w którym mogła konkurować kosztami siły roboczej przeszedł bowiem do historii. W nowy etap rozwoju wchodzi m.in. dzięki realizacji Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki.
Z unijnych programów operacyjnych zaplanowanych dla Polski w perspektywie finansowej 2007-2013 PO "Kapitał Ludzki" jest drugim pod względem wielkości budżetu. Na jego realizację zarezerwowano 11,5 mld euro, w tym 9,7 mld euro z Europejskiego Funduszu Społecznego (EFS). Większym budżetem dysponuje jedynie PO "Infrastruktura i środowisko" wspierający budowę oczyszczalni ścieków, spalarni odpadów, czy autostrad i dróg ekspresowych. Zgodnie z głównymi wytycznymi celami PO "Kapitał ludzki" jest ograniczanie bezrobocia i rozwój zasobów ludzkich.
Z badań przeprowadzonych zimą 2010 r. przez resort rozwoju regionalnego wynika, że 45 proc. bezrobotnych przeszkolonych w projektach dotowanych z PO KL znalazło pracę. W tym aż 18 proc. to osoby, które znalazły zatrudnienie, choć do tej pory dotknięte były trwałym bezrobociem. Mało tego: 7 proc. osób bezrobotnych dotychczas bezrobotnych w ciągu sześciu miesięcy po zakończeniu udziału w szkoleniach unijnych rozpoczęło prowadzenie własnej działalności gospodarczej i zatrudniają od dwóch do dziesięciu pracowników. Dane te dowodzą, że realizacja programu prowadzi do zamierzonych celów.
22 proc. pracowników dzięki szkoleniom unijnym podniosło swoje kwalifikacje i dzięki temu otrzymuje obecnie wyższe niż dotychczas pobory. Duża część środków PO Kapitał Ludzki jest wykorzystywana na realizację szkoleń i studiów specjalistycznych, co skutkuje poprawa kwalifikacji zasobów ludzkich. Wtórnym efektem jest poprawa koniunktury w branży szkoleniowej. Wiele firm szkoleniowych, a także uczelni rozwija swoją działalność dzięki funduszom europejskim. Bez nich, w dobie kryzysu finansowego branża mogłaby ponieść ciężkie straty. Resort rozwoju regionalnego uważa, że jeszcze lepszemu wykorzystaniu środków zarezerwowanych w PO Kapitał Ludzki przeszkadza niedostateczna często świadomość menedżerów i właścicieli firm, że poprawa kwalifikacji kadry przyczynia się do wzrostu konkurencyjności ich przedsiębiorstw.
Zdaniem resortu rozwoju regionalnego PO Kapitał ludzki jest jednym z najbardziej zaawansowanych programów europejskich. W porównaniu do innych programów już wydano z jego budżetu bardzo dużo pieniędzy, a praktycznie wszystkie środki już rozdzielono. Do końca września br. zawarto ponad 20 tys. umów na realizację projektów o wartości blisko 23 mld zł. Stanowi to nieco ponad 50,3 proc. budżetu tego programu. Ponadto po trzech kwartałach 2010 r. już udało się rozliczyć ponad 20 proc. środków rozdysponowanych z budżetu programu.
Na koniec pierwszego półrocza 2010 r. udział w projektach unijnych dotowanych z PO Kapitał Ludzki rozpoczęło blisko 2,2 mln osób. Z tego 57 proc. to kobiety. Aż 390 tys. osób skorzystało ze wsparcia przeznaczonego dla ludzi pozbawionych zatrudnienia. Pomoc otrzymało 265 tys. osób znajdujących się w szczególnie trudnej sytuacji na rynku pracy. Chodzi tu o osoby długotrwale bezrobotne (np. matki, które po zakończeniu urlopu macierzyńskiego i wychowawczego nie znalazły pracy), niepełnosprawne, osoby zamieszkujące na obszarach wiejskich. Ponad 63 tys. osób otrzymało środki na rozpoczęcie działalności gospodarczej, a 33 tys. przedsiębiorstw uzyskało wsparcie szkoleniowe dzięki uczestnictwu w ogólnopolskich szkoleniach. Ponad 143 tys. pracowników zakończyło udział w szkoleniach, w tym 24 tys. osób w wieku przedemerytalnym (powyżej pięćdziesiątego roku życia). 46 tys. dzieci z obszarów wiejskich zostało objętych edukacją przedszkolną, a 8,6 tys. studentów rozpoczęło naukę na kierunkach zamawianych przez ministra właściwego ds. szkolnictwa wyższego.
Polski rząd jest za tym, by w kolejnej perspektywie finansowej, po roku 2014 kontynuować dotowanie funduszami unijnymi działań nakierowanych na podnoszenie kwalifikacje przez pracowników i ograniczanie rozmiarów bezrobocia. Jednocześnie narasta przekonanie, że należy zmienić dotychczas stosowane metody wydawania pieniędzy. Wg danych Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) obecnie z unijnego wsparcia korzystają głównie duże firmy. Tymczasem większość z nich, nawet bez korzystania z oferty szkoleń dotowanych, realizowałaby swoje polityki szkoleniowe. Dlatego warto tak zmienić zasady dotowania projektów szkoleniowych, by w większym stopniu niż dotychczas skorzystali z nich przedstawiciele małych i średnich firm.
Kolejnym wnioskiem, który powinien zostać uwzględniony w następnej perspektywie finansowej jest większa niż dotąd dbałość o jakość dotowanej edukacji. Wprawdzie już dziś PARP kontroluje unijne szkolenia, ale raczej od strony wypełnienia formalnych zobowiązań. Sprawdza więc, czy szkolenie się odbyło, czy uczestnicy wpisali się na listę, ile osób faktycznie znajduje się w miejscu szkolenia i niego korzysta oraz czy realizacji projektu towarzyszy przekaz informacji o dofinansowaniu szkolenia ze środków unijnych. Brakuje natomiast kontroli merytorycznej szkoleń i pewności, że rzeczywiście są one przydatne dla jego uczestników pod względem zawodowym i zaowocują ich większą specjalizacją i efektywnością pracy. W wielu krajach zachodnich uwieńczeniem unijnych szkoleń jest egzamin i - w przypadku jego zdania - wystawienie certyfikatu.
Michał Krogulski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu