Prezydencja nie będzie miała gdzie spać
Chociaż już za osiem miesięcy Polska obejmie prezydencję w Unii Europejskiej, MSZ nie zarezerwowało do tej pory miejsc w hotelach.
Firmy, które mają się tym zająć, zostały wyłonione w przetargu miesiąc temu, ale do tej pory nie otrzymały żadnych informacji: ile, gdzie, w jakich cenach rezerwować mają miejsca.
Teraz za wynajęcie na dobę pokoju w czterogwiazdkowym hotelu w Warszawie resort spraw zagranicznych chciałby zapłacić ok. 600 zł. I dziś taka cena byłaby jeszcze do wynegocjowania. Od przyszłego roku może podskoczyć do 800, a nawet do 1200 zł. Warunki dyktować będą hotele, które już dziś rezerwują miejsca na II połowę roku dla klientów biznesowych.
Resort musi mieć zabukowanych 8736 pokoi w pięciu miastach dla kilkudziesięciu tysięcy dyplomatów i urzędników unijnych, którzy odwiedzą nasz kraj.
- W Belgii, która obecnie przewodniczy w Radzie UE, miejsca dla dyplomatów były rezerwowane z rocznym wyprzedzeniem - mówi Natascha Mauthner, dyrektor ds. sprzedaży w sieci Starwood.
OTTO
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu