Dziennik Gazeta Prawana logo

Sejm od dzisiaj bierze się za Konstytucję

3 lipca 2018

PLATFORMA I PIS wspólnie zajmą się przepisami dotyczącymi ratyfikacji prawa unijnego. Na szersze porozumienie nie ma szans

Prezydent Bronisław Komorowski zgłosi propozycję zmiany konstytucji dotyczącą wprowadzenia przepisów o miejscu Polski w Unii Europejskiej. By przeforsować propozycję Komorowskiego, PO nie wyklucza przyjęcia również propozycji PiS.

Projekt Komorowskiego ma być gotowy najdalej w ciągu miesiąca, choć Jarosław Gowin, który ma szefować komisji konstytucyjnej, nie wyklucza, że stanie się to do końca października. Projekt jest przygotowywany w prezydenckiej kancelarii. Minister Krzysztof Łaszkiewicz twierdzi, że jego podstawą jest propozycja zmiany konstytucji, opracowana przez zespół prawników na zlecenie Bronisława Komorowskiego, jeszcze z czasów, gdy był marszałkiem Sejmu. Przewiduje on dwie zmiany w dwóch kwestiach: wprowadzenia euro i opisującej członkostwo Polski w Unii Europejskiej.

W projekcie znajdują się przepisy dotyczące ratyfikacji prawa unijnego, ale też decyzji o wyjściu ze wspólnoty, co przewiduje traktat lizboński. W obu przypadkach decyzja mogłaby być podejmowana albo przez Sejm większością 2/3 głosów i Senat bezwzględną większości lub przez referendum. W tym przypadku nie obowiązywałby jednak próg 50-procentowej frekwencji. W projekcie znajduje się jednoznaczne stwierdzenie, że to rząd prowadzi politykę RP w UE. Aby prawo unijne mogło być wdrażane szybciej, Komorowski proponuje wprowadzane rozporządzenia z mocą ustawy. Byłoby one później zatwierdzane przez Sejm. Projekt nowelizacji daje też obywatelom państw UE zamieszkałym w Polsce możliwość udziału w wyborach europejskich i samorządowych.

Ale projekt nowelizacji nie jest jeszcze ostateczny.

- Skoro prezydent ma zgłosić ten projekt jako swoją inicjatywę, dokument musi jeszcze zostać przejrzany - mówi "DGP" Łaszkiewicz.

Większość propozycji prezydenta gotowe jest poprzeć PiS, bez którego zmiana konstytucji jest niemożliwa. - Myślę, że można by znaleźć porozumienie w tym zakresie, bo w konstytucji brakuje przepisów o UE. Choć niektórych rzeczy, jak na przykład rozporządzeń z mocą ustawy, nie zaakceptujemy - mówi Karol Karski z PiS.

Aby zyskać poparcie partii Jarosława Kaczyńskiego, Platforma jest jest gotowa na ustępstwa. Zgodzi się na postulat PiS, by Trybunał Konstytucyjny decydował, czy stosowane bezpośrednio w krajach członkowskich prawo unijne jest zgodne z polską konstytucją. W praktyce chodzi o badanie konstytucyjności unijnych rozporządzeń.

- To projekt do dyskusji, bo trzeba w jakiś sposób zapewnić wyższość orzeczeń TK nad prawem unijnym - mówi "DGP" Jarosław Gowin.

Sejm za zmianę konstytucji zabiera się od dziś. W pierwszym czytaniu posłowie mają zapoznać się z projektami PO i PiS. Platforma chce m.in. ograniczenia liczby posłów i senatorów, osłabienia siły prezydenckiego weta. Proponuje też wprowadzenie do konstytucji instytucji niezależnego prokuratora generalnego czy doprecyzowanie kompetencji prezydenta. Tych pomysłów PiS nie poprze.

Grzegorz Osiecki

grzegorz.osiecki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.