Afery hazardowej nie było
Zachowania i język, który nie licuje z powagą funkcji sprawowanych przez funkcjonariuszy publicznych, to jedyna wina, jaka spoczywa na politykach Platformy w związku z aferą hazardową. Tak głosi raport przewodniczącego komisji śledczej Mirosława Sekuły.
W jego ocenie za przeciekiem z akcji CBA stało biuro dowodzone wówczas przez Mariusza Kamińskiego. Wnioski końcowe raportu liczą 12 stron. Nieprawidłowości przy pracach nad ustawą hazardową za rządów PO zasługiwały według przewodniczącego raptem na 10 wierszy. W tym kontekście ani razu nie pojawia się nazwisko Mirosława Drzewickiego. Zbigniew Chlebowski popełnił zaś błąd polegający na rozmowach z przedstawicielami branży hazardowej, które mogą być uznane za niezgodne ze standardem wykonywania mandatu poselskiego.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.