Schetyna może przerwać sielankę
Trzech prezydentów jednego dnia - żartowali sobie posłowie Platformy. Wygodnie było pomijać fakt, że ta zadziwiająca sytuacja nie była konsekwencją wygranych wyborów przez Bronisława Komorowskiego, a tragicznej śmierci jego poprzednika. Wspomnienie mogłoby zachwiać atmosferą familiarności. Wkomponowali się w nią dziennikarze biegający po Sejmie i zbierający autografy "trzech prezydentów". Wspólne fotografie. Sielanka.
Trochę tą atmosferą zachwiał Grzegorz Schetyna. Oddał cześć Krzysztofowi Putrze i Jerzemu Szmajdzińskiemu. Za patrona swojego marszałkowania wziął Macieja Płażyńskiego. A to przecież ten sam Płażyński, który od lat był symbolem buntu przeciw Tuskowi. Czy teraz stanie się nim Schetyna? Takie jest marzenie opozycji. Nie ma większej szansy na władzę dla PiS czy SLD niż skłócenie Platformy. Schetyna wydaje się najlepszym narzędziem - zwalcza Palikota, Tusk tnie jego wpływy w partii. Jeśli marszałek Schetyna wybierze współpracę z opozycją, może pokazać się jako niespodziewana alternatywa dla przywództwa Tuska. Pytanie, kto na tym ucierpi: Platforma czy państwo.
@RY1@i02/2010/132/i02.2010.132.000.002e.001.jpg@RY2@
Mikołaj Wójcik
Mikołaj Wójcik
mikolaj.wojcik@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu