Przedwyborcza karuzela wizerunków kandydatów
Pretendenci do prezydentury udawali wczoraj tych, którymi nie są. Jarosław Kaczyński w Londynie starał się pokazać jako europejski polityk. Bronisław Komorowski najpierw w Podłężycach na tle stodoły prezentował się jako najlepszy kandydat rolników. Zaraz potem jako brat łata z alternatywną młodzieżą. Nieprzypadkowo - Komorowski chce przejąć głosy SLD, a to głównie tacy wyborcy głosowali 20 czerwca na Grzegorza Napieralskiego. Wczoraj marszałka poparł też Aleksander Kwaśniewski, co może być milowym krokiem w zdobywaniu lewicowego elektoratu.
Sztaby odliczają już jednak godziny do jutrzejszej debaty. Kaczyński, by zostać prezydentem, musi to starcie wygrać. Komorowskiemu wystarczy, że nie przegra. Ta debata nie będzie tak grzeczna jak niedzielna, bo przeciwnicy mają sobie zadawać znacznie więcej pytań.
@RY1@i02/2010/124/i02.2010.124.000.001c.001.jpg@RY2@
Fot. Mikołaj Has/Reporter
@RY1@i02/2010/124/i02.2010.124.000.001c.002.jpg@RY2@
Fot. PAP/ECR/Jemimah Kuhfeld
gos, mst
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu