Mucha: Marszałek Komorowski jest katolikiem i nie ma nic przeciwko metodzie in vitro
To nie tak. Przez cały czas trwają nad tym prace. Napisaliśmy projekty ustaw. A że akurat teraz Lewica pytała o nasze stanowisko w tej sprawie, to odpowiedzieliśmy.
Myślę, że projekty przegłosują PO i Lewica. Mam nadzieję, że i inne partie się przyłączą. To będzie sukces wszystkich Polaków.
Spójrzmy na to inaczej. In vitro to temat równie trudny jak aborcja. W takich obszarach szybkie decyzje nie są wskazane. Platforma jest pierwszą partią, która miała odwagę się tym zająć.
Możemy nie zdążyć. Trzeba jeszcze uchwalić ustawę regulującą kwestię zapłodnienia pozaustrojowego.
Myślę, że tak.
Jak najbardziej. Tylko odpowiedzialnego. Takiego, w którym nie tworzy się niepotrzebnie zbyt wielu zarodków, takiego, które wykonywane jest według najlepszych standardów medycznych...
To był skrót myślowy. Pan marszałek uważa, że jeśli państwo ma płacić za in vitro, to musi mieć pewność, że dzieci będą wychowywać się w rodzinach.
Projekty trafiły do podkomisji. Jeśli prace się ślimaczą, trzeba naciskać szefa tej podkomisji.
Marszałek jest pośrodku sporu. Z jednej strony są PiS i Jarosław Kaczyński, którzy chcą karać więzieniem za in vitro. Z drugiej - Lewica, która pozwoliłaby na wszystko. Marszałek jest katolikiem, który nie ma nic przeciwko metodzie medycznej, dzięki której rodzą się dzieci. Myślę, że dla większości Polaków to zrozumiałe podejście.
Nie sądzę, by deklaracja o refundacji przełożyła się bezpośrednio na wyniki wyborów.
@RY1@i02/2010/122/i02.2010.122.000.002a.001.jpg@RY2@
Fot. Marcin Kaliński
Joanna Mucha, posłanka Platformy Obywatelskiej
, posłanka Platformy Obywatelskiej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu