Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Kobiety pytają kandydatów

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Organizatorki II Kongresu Kobiet apelują do Polek, by 4 lipca wybrały tego kandydata, który zagwarantuje im szybkie wprowadzenie parytetu i refundację in vitro.

To najważniejsze postulaty zakończonego w ubiegły weekend II Kongresu, w którym wzięło udział prawie 4 tys. Polek. Kobiety wystosowały teraz do obu kandydatów list otwarty, w którym pytają, jakie podejmą kroki, by jak najszybciej zrealizować te postulaty.

- Kandydat, który rozumie potrzeby kobiet i liczy się z ich postulatami, może liczyć na poparcie tej dużej grupy - przekonywała wczoraj Henryka Bochniarz, przewodnicząca rady programowej stowarzyszenia Kongres Kobiet.

O swoich poglądach dość jasno mówi Jarosław Kaczyński. Pytany wczoraj o in vitro odpowiedział mocno, że "z powodu kampanii nie zmienia wyznania". Kościół katolicki jest jednoznacznie przeciwny sztucznemu zapłodnieniu. Prezes Prawa i Sprawiedliwości nie unikał też odpowiedzi na pytanie o parytet. - Uważam, że to rozwiązanie do niczego nie prowadzi, jest pewną sztucznością. Rola pań w polskiej polityce rośnie i nie trzeba jej wzmacniać przy pomocy mechanizmów, które doprowadzą do sytuacji, jak w krajach zachodnich, gdzie trwa polowanie na kandydatki do parlamentu - oświadczył szef PiS.

Bronisław Komorowski za refundacją in vitro się co prawda opowiedział, ale nie obyło się bez kontrowersji. Podczas prawyborów w PO uzależnił ją bowiem od tego, czy poczęte dzięki tej metodzie dzieci zostaną wychowane na dobrych patriotów. O parytecie wypowiadał się z kolei na Kongresie Kobiet. Zapowiedział, że będzie namawiał swoje środowisko do zagwarantowania kobiet 35 proc. miejsc na listach wyborczych. Choć przekonywał, że jeśli ustawa parytetowa będzie przegłosowana, to ją podpisze. - Ręka może mi zadrży, drogie panie, przy 100-proc. parytecie - żartował Komorowski.

Co na to kobiety? W prawyborach, które odbyły się na Kongresie, wygrał marszałek Sejmu, zdobywając 49 proc. głosów. Drugi był Grzegorz Napieralski z 17,5-proc. poparciem. Jarosław Kaczyński otrzymał niecałe 8 proc.

Pierwsza tura wyborów pokazała jednak, że Polki wcale nie faworyzują Komorowskiego. Wśród jego wyborców stanowią one co prawda 54,4 proc. Jednak u Kaczyńskiego niewiele mniej: 53,7 proc.

monk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.