Słabi frekwencją
Liderzy mają jeszcze tydzień na przegrupowanie. Ale wnioski z pierwszej tury powinny wystarczyć politykom na dłużej niż do drugiej. Unikanie jasnych deklaracji, bezideowość, programowy relatywizm i pozorowanie sporu - cała ta jałowa kampania wyborcza była najgroźniejszym wrogiem kandydatów. Nikt tak nie zaszkodził Bronisławowi Komorowskiemu jak jego własna powierzchowność ani Jarosławowi Kaczyńskiemu jak jego wyborcza maska. Niska frekwencja, brak zainteresowania polityką nie tylko czynią kampanię bardziej nieprzewidywalną, ale przede wszystkim słaba i niedecyzyjna będzie władza, którą te wybory wyłonią.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu