Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Komorowskiego gafa za gafą: Długie kiełbasy, przyjemność z powodzi i skąpi krakusi

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Irasiad, Borubar czy "spieprzaj, dziadu" - chyba nawet dzieci wiedzą, że to językowe lapsusy Lecha Kaczyńskiego. Przez kilka tygodni Bronisław Komorowski zanotował ich już znacznie więcej. Tylko co z tego?

- Wydaje się, że gafa popełniona przez Lecha Kaczyńskiego miała większe znaczenie i była częściej wyśmiewana niż teraz gafy Komorowskiego, bo są osoby, które stereotypowo kojarzy się z błędami i modniej jest je obśmiewać - mówi Tomasz Łysakowski, medioznawca ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.

Bardziej znane są słowa Komorowskiego sprzed lat. Najbardziej te o polskim lotniku, który poleci nawet na drzwiach od stodoły. Teraz inne słowa z przeszłości są wykorzystywane jako broń politycznych przeciwników. Szczególnie tekst o kiepskim snajperze, który nie trafił w samochód prezydenta Kaczyńskiego w Gruzji w sierpniu 2008 r. Czy nazwanie duńskich kobiet "kaszalotami". Ale niemal każdego dnia marszałek Sejmu dostarcza nowej amunicji.

Musi być perspektywa dobrego wychowania dziecka, zanim zostanie rodzicom przyznana metoda in vitro.

Zawsze mamy gdzieś w zanadrzu polską pamięć, że 400 lat temu, w trochę innym charakterze, żołnierze polscy maszerowali po placu Czerwonym.

Mowy powinny być krótkie, a kiełbasy tylko długie.

Pytają mnie, dlaczego kobiety całuję w rękę. Odpowiadam, że od czegoś trzeba zacząć.

Widać, że nie jesteś ani z Poznania, ani z Krakowa, ani ze Szkocji, skoro wręczasz mi tak cenny dar.

Woda ma to do siebie, że się zbiera, stanowi zagrożenie, a potem spływa do Bałtyku.

Miałem przyjemność wizytować tereny zalane.

W zeszłym roku powódź, w tym roku powódź, więc pewnie ludzie są już oswojeni, obyci z żywiołem.

Jest to były premier, były wicepremier, minister finansów, a obecnie zastępca sekretarza generalnego ONZ (Belka był sekretarzem wykonawczym komisji gospodarczej ONZ dla Europy).

Taka seria nie może być przypadkiem. - Jego wpadki biorą się głównie z tego, że do niedawna zupełnie nie musiał uważać na to, co mówi - uważa Tomasz Łysakowski. Nasuwa się pytanie, dlaczego jemu taka liczba słownych wpadek uchodzi raczej płazem. - Reakcje mediów na gafy i lapsusy to moment, w którym polityk zbiera owoce swoich wcześniejszych relacji z mediami - uważa dr Jarosław Flis, politolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Jarosław Kaczyński w tej kampanii chyba żadnej gafy jeszcze nie popełnił. Jak tłumaczy rzeczniczka sztabu Komorowskiego, ma on wpadki, bo dużo robi.

@RY1@i02/2010/104/i02.2010.104.000.002a.001.jpg@RY2@

Bronisław Komorowski

Daniel Rupiński

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.