Polityka w cieniu żałoby
Może pan rozmawiać? - pytam Janusza Palikota, który jeszcze w marcu mówił o półżywym prezydencie. Od dnia katastrofy nie udzielił żadnego wywiadu. "Nie, bo żałoba" - odpisuje. - Kazaliśmy mu siedzieć cicho, ale i on sam się nie wyrywa - przyznaje ważny polityk PO. - Pewnie dostał karencję co najmniej do wyborów, ale też dziennikarze chyba go teraz nie zapraszają. Sądzę jednak, że nie wytrzyma i najpóźniej za tydzień będziemy mieli mordobicie jak za dawnych czasów - mówi nam psycholog społeczny prof. Janusz Czapiński.
Na razie nawet blog Palikota jest inny. Jedno, dwa poważne zdania, czasem cytat czy pytanie. Jak 18 kwietnia: "Polityka życia czy polityka śmierci?!". Palikot nie odpowiada na zaczepki internautów.
Na zaproszenia dziennikarzy rzadziej odpowiadają znani z ciętego języka Stefan Niesiołowski (PO), Jacek Kurski (PiS), Eugeniusz Kłopotek (PSL). - Wiem, co zrobi Jarosław Kaczyński - mówił w poniedziałek w RMF FM Kurski, sugerując, że szef PiS wystartuje w wyborach. Po krytyce ze strony partyjnych kolegów ucichł.
Czy po smoleńskiej tragedii politycy trwale zmienią zachowanie? "Jeśli opuszczę moje diabły, to pewnie opuszczą mnie moje anioły - Rilke" - napisał 20 kwietnia na blogu Palikot. Jeszcze mniej złudzeń pozostawia Niesiołowski: - To nie może trwać zbyt długo.
Anna Marszałek
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu