Ostatnia droga prezydenta
Polska pożegnała Lecha Kaczyńskiego. Minęła najdłuższa żałoba w powojennej historii. Nigdy tak często nie bił dzwon Zygmunt
@RY1@i02/2010/075/i02.2010.075.000.0001.001.jpg@RY2@
Fot. Radek Pietruszka/PAP
Trumny Lecha i Marii Kaczyńskich podczas pogrzebu w bazylice Mariackiej. W Krakowie żegnało ich 150 tys. Polaków
To było wyjątkowo emocjonalne zakończenie żałoby narodowej. I wyjątkowe chwile. Mimo że chmura wulkanicznego pyłu znad Islandii zatrzymała prezydentów Baracka Obamę i Nicolasa Sarkozy’ego. Kanclerz Angelę Merkel i papieskiego wysłannika, kardynała Angelo Sodano. Przyjechał za to Dmitrij Miedwiediew. I wchodząc do bazyliki Mariackiej, w wymownym geście zapalił świeczkę i pomodlił się przed trumnami Lecha i Marii Kaczyńskich. - Tragedie mogą wywoływać trudne emocje, ale bardzo często zbliżają - mówił rosyjski prezydent. - Cenimy to sobie niezwykle, przyjmujemy z otwartym sercem i ogromną nadzieją - mówił w trakcie pogrzebu marszałek Sejmu Bronisław Komorowski.
Nikt nie wie dzisiaj, jak trwałe będą te zmiany w stosunkach z Rosją. Nikt nie wie, jak tragedia spod Smoleńska, pogrzeb i dziewięciodniowa żałoba zmienią Polskę. Nikt nie wie, czy gesty pojednania między Platformą Obywatelską a Prawem i Sprawiedliwością wyznaczą nową jakość w polityce. - Zróbmy wszystko, aby rozpalony w sercach i umysłach płomień nie wygasł - apelował w bazylice Mariackiej szef "Solidarności" Janusz Śniadek. Pytanie tylko, do czego ten żar wykorzystamy my, do czego politycy.
To paradoks, że tragiczna śmierć prezydenckiej pary, wielu polityków i wybitnych urzędników jest wielką szansą - i na napisanie na nowo stosunków z Rosją, i na stworzenie nowego, wreszcie zdrowego podziału politycznego w Polsce. - Niech ta śmierć będzie zaczynem procesu umacniania wzajemnych więzi w naszej ojczyźnie, niezależnie od jakichkolwiek różnic - mówił przed rozpoczęciem pogrzebu kard. Stanisław Dziwisz. Słuchali go politycy wszystkich opcji z Donaldem Tuskiem i Jarosławem Kaczyńskim na czele. Kolejne dni będą dla nich testem, czy słowa krakowskiego hierarchy potraktują poważnie.
@RY1@i02/2010/075/i02.2010.075.000.0001.002.jpg@RY2@
Fot. Artur Chmielewski
Bronisław Komorowski
Bronisław Komorowski
@RY1@i02/2010/075/i02.2010.075.000.0001.003.jpg@RY2@
Fot. Paweł Ulatowski
kard. Stanisław Dziwisz
kard. Stanisław Dziwisz
@RY1@i02/2010/075/i02.2010.075.000.0001.004.jpg@RY2@
Fot. Marcin Łobaczewski
Janusz Śniadek
Janusz Śniadek
Mikołaj Wójcik
mikolaj.wojcik@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu