Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Prezydent może nie pojechać do Moskwy

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Wizyta Lecha Kaczyńskiego w Moskwie na obchodach 65. rocznicy zakończenia II wojny światowej stanęła pod znakiem zapytania.

Prezydent może nie pojechać na uroczystości, bo Rosjanie zaprosili na nie także gen. Wojciecha Jaruzelskiego.

- Musimy pamiętać o tych osobach, które zginęły w 1970 r. na Wybrzeżu, do których kazał strzelać. Musimy pamiętać o tych ofiarach stanu wojennego, do których kazał strzelać. Wszystkie szczegóły mają istotne znaczenie dla podjęcia ostatecznej decyzji przez prezydenta - powiedział szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Aleksander Szczygło.

Postawę Lecha Kaczyńskiego już krytykują politycy Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. - Absolutnie psim obowiązkiem prezydenta jest reprezentowanie Polski na jednym z najważniejszych wydarzeń w 2010 roku na świecie - mówi poseł Platformy Obywatelskiej Janusz Palikot.

Według niego zaproszenie Wojciecha Jaruzelskiego "nie ma nic do rzeczy", bo Lech Kaczyński do Rosji jedzie jako prezydent Polski. - Jeśli z powodu obecności generała miałby tam nie pojechać, to znaczyłoby, że jesteśmy w piaskownicy, a nie w polityce - podkreślił wiceszef klubu PO.

W podobnym tonie wypowiada się również szef klubu parlamentarnego PSL Stanisław Żelichowski. - Te obchody są przecież po to, by oddać hołd tym, którzy ponieśli całą tragedię II wojny światowej - mówił w programie "Siódmy dzień tygodnia".

web, pap, tvn24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.