Tusk nie chce bratobójczej wojny
Premier chce telewizyjnej debaty kandydatów w prawyborach Platformy.
- Czy można marzyć o czymś więcej parę miesięcy przed wyborami prezydenckimi niż o tym, by mieć za darmo czas w telewizji, radiu, gazetach dla "wewnątrzplatformianej konkurencji"? Każdy dałby za to każde pieniądze - mówił Donald Tusk pytany, czy jest zwolennikiem debaty telewizyjnej między Bronisławem Komorowskim a Radosławem Sikorskim. Tusk dodał, że jeżeli politycy zgodzą się na występ, to nie będzie miał nic przeciwko.
Komorowski i Sikorski odbyli już jedną bezpośrednią debatę - w Katowicach. Wówczas szef dyplomacji zaproponował marszałkowi kolejne spotkanie, tym razem przed kamerami telewizyjnymi (w programie Tomasza Lisa). Komorowski odmówił i wystosował do Sikorskiego ofertę odbycia otwartej, publicznej debaty w obecności mediów, ale "na gruncie Platformy".
an, pap
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu