"Gospodarcze ględzenie" PiS
Weekendowy kongres PiS miał rozpocząć gospodarczą ofensywę tej partii. Niewiele jednak z tego wyszło. Liderom zabrakło konkretnych propozycji, jak doprowadzić do sytuacji, w której wszystkim będzie lepiej. Królowały ogólniki. Szefowie PiS nie przekonali nawet własnych delegatów, którzy psioczyli w kuluarach, że partii potrzeba wezwania do walki, a nie "gospodarczego ględzenia". Dlatego największe brawa zebrał Zbigniew Ziobro, który zagrzewał do boju o władzę.
@RY1@i02/2010/046/i02.2010.046.000.001c.001.jpg@RY2@
Fot. Łukasz Cynalewski/Agencja Gazeta
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu