Piesiewicz wraca do Senatu
Krzysztof Piesiewicz wraca do polityki. Za miesiąc ma skończyć urlop i pojawić się w Senacie.
- Zamierzam wrócić do Senatu 12 kwietnia - mówi w rozmowie z Wprost Krzysztof Piesiewicz.
Senator przebywa na bezpłatnym urlopie, po tym jak media ujawniły kompromitujący go film, na którym Piesiewicz ubrany w sukienkę wciąga biały proszek w towarzystwie dwóch kobiet. Piesiewicz miał im zapłacić pół miliona złotych za nieujawnianie filmu, który i tak wyciekł do mediów. Wprost podaje jednak, że sprawa miała o wiele szerszy zasięg: senator rzekomo zapłacił swoim prześladowcom aż czterokrotnie. W szantażowanie Piesiewicza zaangażowanych miało być aż siedem osób. Z ustaleń tygodnika wynika, że troje z nich usłyszało już zarzut szantażu.
Przewodniczący komisji regulaminowej, etyki i spraw senatorskich Zbigniew Szaleniec (PO) podkreśla, że sprawa immunitetu Piesiewicza jest już zamknięta i nie zostanie on mu uchylony.
- Chyba że z jakichś innych paragrafów wytoczono by nowe oskarżenia - wyjaśnia. Ponieważ senator zachowa immunitet, automatycznie umorzone ma zostać dochodzenie w sprawie posiadania przez niego narkotyków. Tak zapewne się stanie, gdyż - jak podkreśla Szaleniec - nie ma formalnie możliwości, aby senatorowie wrócili na nowo do sprawy immunitetu Piesiewicza. - Procedura jest jasna. Rozpatruje się wniosek i jeżeli Senat nie podejmie decyzji, to do końca kadencji sprawa jest zamknięta - mówi senator PO.
monk, pap
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu