Dziennik Gazeta Prawana logo

Kandydat Platformy z mapą

1 lipca 2018

O tym, czy Bronisław Komorowski, czy Radosław Sikorski zostanie kandydatem PO na prezydenta, rozstrzygną wszyscy członkowie Platformy w prawyborach.

Taką decyzję podjął wczoraj zarząd partii. Donald Tusk zapowiedział, że kandydata PO na prezydenta poznamy przed świętami wielkanocnymi. Werdykt ma ogłosić Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Nie ma mowy o tym, by pojawili się inni kandydaci. - To jest teraz realny wybór. Zarówno jeden, jak i drugi kandydat to politycy obdarzeni największym zaufaniem w oczach Polaków - mówił Tusk. Nie ma więc już mowy o propozycjach Janusza Palikota, który chciał otwartych prawyborów.

Decyzja zarządu ucieszyła zwolenników kandydatury Radosława Sikorskiego, którzy obawiali się, że wyboru będzie dokonywał zarząd partii czy konwencje regionalne i wówczas jego los będzie przesądzony. Procedura wyborcza będzie jednak wyglądać zdecydowanie inaczej. Ma potrwać do końca marca. Głosować będzie mogło 46 tysięcy członków Platformy. Każdy będzie mógł zagłosować albo drogą elektroniczną, albo listownie. Karty do głosowania będą wydrukowane w partyjnej gazecie Pogłos, którą otrzymuje każdy członek PO.

Prawybory mają być okazją do przetestowania elektronicznego systemu głosowania. Do gazety będą więc dołączone jednorazowe login i hasło, które posłużą do oddania głosu na specjalnej stronie. Stratedzy partii pomyśleli też o tym, jak ustrzec się przed niebezpieczeństwem podwójnego głosowania. Osoby, które zdecydują się na głosowanie listowne, będą musiały włożyć do koperty nienaruszoną kopertę z kodami do głosowania z gazety. Bo gdy Platforma w 2001 roku organizowała pierwsze w Polsce prawybory na listy wyborcze do parlamentu, zdarzały się przypadki, gdy dowożono autobusami świeżo zwerbowanych zwolenników. Donald Tusk zapewnił wczoraj, że nad decyzją z prawyborów nie będzie już dyskusji. - Będzie miała charakter wiążący. To będzie decyzja Platformy Obywatelskiej - powiedział premier.

Największym zmartwieniem władz Platformy jest teraz, by wewnętrzny pojedynek Komorowskiego z Sikorskim nie stał się zbyt gorący. Politycy obawiają się, że gdy zaczną grać emocje, skorzysta na tym konkurencja. - Jeśli Sikorski uzna, że blokuje go partyjny aparat, a Komorowski, że detronizuje go jego niegdysiejszy protegowany, to awanturę mamy gotową - utyskuje jeden z członków władz partii.

Dlatego kampania ma być wyłącznie pozytywna. Obaj politycy i ich zwolennicy mają unikać osobistych wycieczek i haków. - Wewnątrz PO nie będzie kampanii, że ktoś o kimś będzie mówił źle. Jeśli któryś z polityków PO przesadzi, to mu nie zazdroszczę - przestrzegał wczoraj Donald Tusk. Przy okazji skrytykował prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego za wyciąganie haków na Sikorskiego. Zapewniał, że nie miał żadnych tajnych informacji o szefie polskiej dyplomacji, które nasuwałyby wątpliwości wobec jego kandydatury.

@RY1@i02/2010/033/i02.2010.033.000.003a.001.jpg@RY2@

Fot. Witold Rozbicki/Reporter

Internetowa formuła prawyborów przyjęta przez PO sprzyja Radosławowi Sikorskiemu

Grzegorz Osiecki

grzegorz.osiecki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.