Romaszewski odszedł z klubu PiS
Zbigniew Romaszewski opuścił klub parlamentarny PiS. To reakcja na karę, jaką nałożono na niego za niezgodne z klubową dyscypliną głosowanie przeciwko uchyleniu immunitetu Krzysztofowi Piesiewiczowi.
Były senator PiS pozostanie wicemarszałkiem Senatu, bo nie zamierza rezygnować z tej funkcji, a Prawo i Sprawiedkiwość nie chce cofać swojej rekomendacji.
- Nie zgadzam się ze stosowaniem zasady wymuszania i zastraszania jako sposobu budowania politycznej jedności. Metoda ta obecnie powszechnie stosowana w największych polskich ugrupowaniach politycznych - napisał w oświadczeniu senator.
Romaszewski i inny senator PiS Piotr Andrzejewski za głosowanie w sprawie Piesiewicza zostali ukarani zawieszeniem w prawach członka klubu PiS.
Immunitet Piesiewicza nie został uchylony. Zdaniem Romaszewskiego prokuratura niedostatecznie uzasadniła wniosek w jego sprawie, a jej ocenę w Senacie przysłoniła "tabloidalna oczywistość skandalu obyczajowego".
Mimo decyzji Romaszewskiego politycy partii Jarosława Kaczyńskiego liczą jednak, że wicemarszałek Senatu zmieni zdanie i do klubu wróci. Rzecznik klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak zapewnia, że klub miał podstawy do ukarania obu senatorów za złamanie dyscypliny. - Zawsze mówiliśmy, że jesteśmy przeciwni takiemu działaniu, że ktoś przedkłada interes towarzyski ponad wyjaśnienie sprawy. Program PiS jest jednoznaczny - powiedział Błaszczak.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu