Bez papierosa puby zbankrutują?
Restauratorzy apelują do posłów, by złagodzili najbardziej restrykcyjne przepisy w nowej ustawie antynikotynowej. Twierdzą, że całkowity zakaz palenia w restauracjach, pubach i dyskotekach spowoduje plajtę wielu lokali.
To już ostatni moment na wymianę argumentów, bo głosowanie nad nowelizacją ustawy odbędzie się w Sejmie jeszcze w tym tygodniu. Projekt przewiduje, że w lokalach gastronomicznych nie będzie sal dla osób palących ani nawet szczelnie zamykanych palarni. Właściciele takich lokali protestują przeciwko nowym regulacjom i przedstawiają własne racje. Na specjalnie zwołanej konferencji przedstawili wyniki badań wykonanych przez TNS OBOP wśród 600 restauratorów. Ankieterzy pytali ich, jaki wpływ będą mieć takie zapisy na sytuację całej branży.
Restauratorzy byli zgodni: większość (54 proc.) uważa, że zakaz palenia spowoduje zmniejszenie liczby klientów i spadek obrotów lokali. Tylko 3 proc. ankietowanych sądzi, że obroty się zwiększą. Artur Jasiński, prezes zarządu sieci Cafe Club, opowiadał o własnych doświadczeniach. - W jednej z moich kawiarni wprowadziliśmy całkowity zakaz palenia, gdy zażądała tego galeria handlowa, w której mieści się lokal. W ciągu trzech lat obroty spadły o 28 proc. i lokal stał się nierentowny. Gdyby nie to, że pozostałe kawiarnie naszej sieci przynoszą dochód, nie miałby szans przetrwać - mówił Jasiński.
Daniel Szydłowski, właściciel Domu Whisky w Jastrzębiej Górze, jest niemal pewny, że jeśli ustawa przejdzie w obecnym kształcie, będzie musiał zwinąć interes. - Pomysł oparty jest na tym, że można tu wieczorem wypić szklaneczkę trunku i zapalić cygaro. Jeśli nie będzie możliwości zapalenia, całe przedsięwzięcie straci rację bytu - mówi.
Z kolei Ryszard Berent ze Stowarzyszenia Polskich Barmanów zapewnia, że jeśli ustawa wejdzie w życie, wówczas nie będzie można organizować takich konferencji i imprez jak np. losowanie grup do Euro 2012. - W jednej chwili setki osób wylegną na ulicę, bo w środku nie można przecież palić - tłumaczy.
A co o pomysłach polityków sądzą zwykli Polacy? Jak wynika z ankiety, wprawdzie 70 proc. jest za zakazem palenia w miejscach publicznych, jednak nie dotyczy to knajp. Aż 90 proc. badanych opowiada się za możliwością wyodrębnienia tam miejsc, gdzie będzie wolno palić.
Restauratorzy już zapowiadają, że straty spowodowane zakazem będą sobie rekompensowali podwyżkami cen. Wielu z nich już teraz rozważa, jak ominąć przepisy. Twierdzą, że można to zrobić, np. budując w ogródkach namioty, gdzie będzie można zapalić. Konfederacja Pracodawców Polskich postuluje, aby w lokalach o powierzchni powyżej 100 mkw. można było zorganizować osobne sale dla palących lub palarnie. Natomiast właściciele małych lokali mieliby sami decydować o ich charakterze, a potem wyraźnie je oznakować.
Czy te argumenty przekonają większość posłów? Z pewnością mają zwolenników i to nawet wśród niepalących parlamentarzystów. Należy do nich poseł PO Jarosław Katulski, który zgłosił wniosek mniejszości proponujący dokładnie takie zmiany, jakich domagają się restauratorzy. Jeśli sejmowa większość przyjmie jego wniosek, wówczas ustawa zostanie pozbawiona najbardziej rygorystycznych zapisów.
Wynik głosowania jest wyjątkowo trudny do przewidzenia. O ile w komisji zdrowia dominował nurt prozdrowotny, to jednak większość posłów jest bardziej liberalna i nie chce radykalnych zakazów.
Jak mówi wiceszef klubu PO Grzegorz Dolniak, w partii wprawdzie nie będzie dyscypliny, jednak rekomendowane jest głosowanie za wnioskiem posła Katulskiego. - Nie można Polakom fundować rozwiązań, które będą nagminnie omijane - argumentuje Dolniak. Dyscypliny nie wprowadzi też PiS ani PSL. - Damy palaczom szansę, będą mogli zagłosować tak, jak chcą. Stosunek palaczy do niepalących wśród parlamentarzystów wynosi jeden do trzech. O wynik jestem więc spokojny - mówi Stanisław Żelichowski, szef klubu ludowców. SLD jeszcze nie zdecydował, jak będzie głosować. Dziś w Sejmie drugie czytanie i debata nad ustawą antynikotynową. Głosowanie w piątek.
@RY1@i02/2010/028/i02.2010.028.000.006a.001.jpg@RY2@
Fot. Witold Chojnacki/NTO/Fotorzepa
Spadną obroty, ale restauratorzy nie zmniejszą zatrudnienia
@RY1@i02/2010/028/i02.2010.028.000.006a.002.jpg@RY2@
Liczba klientów i obroty lokalu przy zakazie palenia
Iwona Dudzik
iwona.dudzik@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu