PSL broni rolników
Wciąż nie ma zgody w koalicji co do aktualizacji planu konwergencji, czyli naszej ścieżki dochodzenia do euro. Programu nadal nie akceptuje Polskie Stronnictwo Ludowe.
Ludowcy krytykują niektóre rozwiązania, które do dokumentu trafiły wprost z planu stabilizacji i rozwoju finansów publicznych zaproponowanego w ubiegłym tygodniu przez premiera. Ale bez konsultacji z koalicjantem. Minister rolnictwa Marek Sawicki zdradził wczoraj, że PO zamierza wprowadzić podatek dochodowy dla grupy ok. 200 tys. najbogatszych rolników. Wpływy do budżetu z tego tytułu wyniosłyby 3 mld zł. Na to ludowcy nie mogą się zgodzić.
- Nie możemy przyjąć nierealnych założeń oszczędności 5,5 mld. Jeśli plonem wycieczki PO po wsiach ma być nałożenie na tych rolników obciążeń podatkowych, to niech to Platforma bierze na siebie. My tego firmować nie będziemy - mówił wczoraj Sawicki w TVN CNBC Biznes. Jego zdaniem aktualizacja planu konwergencji została jego partii przedstawiona zbyt późno i zawiera poważne błędy finansowe.
Zapytaliśmy wczoraj o tę wypowiedź szefa klubu parlamentarnego PSL Stanisława Żelichowskiego. Powiedział, że do zawarcia porozumienia jest blisko. A co do opodatkowania rolników to według jego wiedzy resort finansów nie przedstawia takich wyliczeń. W podobnym tonie wypowiada się także Ministerstwo Finansów. Od jednego ze współpracowników Jacka Rostowskiego usłyszeliśmy wczoraj, że plan konwergencji w ogóle nie dotyka kwestii opodatkowania rolników. - Wyliczenia ministra Sawickiego są wzięte z sufitu - twierdzi nasz rozmówca.
Jedno jest jednak pewne: wbrew wtorkowym optymistycznym zapowiedziom premiera Tuska planu konwergencji nie udało się zaakceptować wczoraj w trybie obiegowym, a więc bez posiedzenia rządu. Sukcesu nie przyniosło ani wtorkowe wielogodzinne spotkanie w gronie premier Tusk, wicepremier Pawlak i minister Rostowski, ani wczorajsze całodzienne konsultacje. Dokument ma ponownie trafić na kolejne posiedzenie Rady Ministrów. Wówczas ma zostać już ostatecznie przyjęty.
Politycy PO zapewniają, że w ciągu najbliższych dni na pewno uda się osiągnąć koalicyjne porozumienie w tej sprawie. - PSL po raz kolejny się z nami drażni. Chcą udowodnić swoim wyborcom, że nie są kwiatkiem do naszego kożucha - mówi nam jeden z prominentnych polityków PO. I dodaje: - Proszę spojrzeć na sondaże ludowców. W trzech ostatnich są pod kreską. No to postanowili przypomnieć światu, że istnieją, i teraz trochę poskaczą. Dla nas to nie pierwszyzna. A koalicji nic nie grozi.
Dopiero gdy rząd przyjmie aktualizację planu konwergencji, dowiemy się, co zostało w nim zapisane. Tymczasem wczoraj TVN CNBC Biznes ujawnił, że mogą to być bardzo ciekawe rzeczy. W budżecie na 2010 rok rząd zapisał 1,2 proc. wzrostu PKB. Ale z wyliczeń Ministerstwa Finansów dla Brukseli ma wynikać, że w 2010 roku tempo wzrostu PKB wyniesie 3,4 proc., w 2011 roku przyśpieszy do 4,5 proc., a w 2012 roku wyniesie 4,2 proc.
@RY1@i02/2010/024/i02.2010.024.000.004a.001.jpg@RY2@
Fot. Michał Rozbicki
Marek Sawicki i Waldemar Pawlak
Marcin Graczyk
marcin.graczyk@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu