Kwestia wiarygodności
Partii Donalda Tuska długo udawało się to, czego nie potrafili inni. Rządziła, nie tracąc poparcia. I nie było tego w stanie zmienić nawet ujawnienie afery hazardowej. Platforma mogła czuć się bezkarnie. I śmiało snuć plany o kolejnej kadencji władzy. Tak było do ostatniego sondażu, który pokazał potężne wahnięcie poparcia dla PO. W dół, głęboko poza granice błędu statystycznego. PO wybrnęła z afery hazardowej, bo zapowiedziała wyjaśnienie jej do bólu. Zapowiedź tę uzupełniły dymisje. Gwarancje składał sam Tusk. Ale w niedługim czasie politycy PO zaczęli odgrywać przed opinią publiczną znany już spektakl pod tytułem "Arogancja władzy". Kulminacyjną sceną tej farsy było usunięcie z komisji śledczej posłów opozycji Beaty Kempy i Zbigniewa Wassermanna z PiS. Platforma zaczęła być sędzią we własnej sprawie. Przestała być po prostu wiarygodna.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.