Wojewoda, niczym proboszcz, nie może przyzwyczajać się do jednej parafii
Donald Tusk zapowiada rewolucję. Niewielkiej grupy obywateli ona dotyczy, głośna bardzo nie będzie, ale jej skutki mogą być dalekosiężne. Premier ma plan: wojewodowie, którzy sprawdzili się w trakcie poprzedniej kadencji, zostaną na stanowiskach, ale trafią do innych regionów. Wojewoda pomorski, jeśli dobry, dajmy na to, na Dolny Śląsk. Ten z Łodzi - na Mazowsze.
Protestują politycy PSL, protestują lokalni działacze. Bo jakże to: obcy, nieznający specyfiki terenu, spoza tutejszych układów? Cóż to za wojewoda, co nazw miast w swoim województwie musi się dopiero nauczyć? Jak zarządzać będzie, jeśli nie wie, kto, z kim i co trzyma? Do tej pory było przecież inaczej.
Właśnie, było. Wystarczy sprawdzić życiorysy obecnych wojewodów na stronie internetowej kancelarii premiera. Byli kuratorzy, burmistrzowie, kierownicy miejskich ośrodków, nauczyciele - wszyscy oni stąd. Od lat związani z regionem, w którym rządzą, bądź to z racji urodzenia, bądź pracy.
Ktoś powie: to przecież zaleta. Znajomość specyfiki terenu może tylko pomóc. Czy aby na pewno? Wojewoda, jako przedstawiciel Rady Ministrów w terenie, ma reprezentować rząd i prowadzić jego politykę. Zależność od lokalnych układów i tamtejszych koterii w dobrej pracy mu nie pomogą. W politykowaniu - i owszem. Ale zakładając, że premierowi zależy na sprawnych, niezależnych urzędnikach w terenie, lepszego sposobu niż sięgnięcie po sprawdzonych ludzi z zewnątrz nie ma.
Administracji publicznej takie podejście może się wydawać rewolucyjne, ale w prywatnych firmach to rzecz normalna. A jeśli czegoś można sobie w administracji życzyć, to właśnie jednego - normalności.
@RY1@i02/2011/225/i02.2011.225.00000020a.802.jpg@RY2@
Andrzej Andrysiak, zastępca redaktora naczelnego
Andrzej Andrysiak
zastępca redaktora naczelnego
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu