Tusk mówi "nie" emerytalnym pomysłom Fedak
Nie będzie ustawy o bezpiecznym funduszu w ZUS, do którego przepływałyby nasze składki z OFE na 10 lat przed emeryturą. Projektowi przygotowanemu przez Jolantę Fedak "nie" mówi premier.
- Przyjąłem do wiadomości wytłumaczenie minister Fedak, że chodziło jej o coś innego - mówił wczoraj na konferencji po posiedzeniu rządu Donald Tusk. Projekt przewidywał, że na 10 lat przed emeryturą oszczędności emerytalne zaczną być sukcesywnie przekazywane do ZUS - co roku jedna dziesiąta sumy z konta OFE. Tam miałyby być trzymane na tzw. funduszu bezpiecznym do momentu wypłaty.
Drugie ważne rozwiązanie zawarte w ustawie przewidywało, że to właśnie ZUS, a nie żadne inne podmioty, miał dokonywać wypłat emerytur z OFE. Ten pomysł wspiera szef Rady Gospodarczej przy premierze Jan Krzysztof Bielecki.
Minister pracy od "DGP" dowiedziała się o stanowisku premiera. Jej zdaniem prace nad ustawą powinny być kontynuowane, bo są tam rozwiązania dotyczące wypłat, które powinny wejść w życie. Dodaje jednak, że uchwalenie projektu w tej kadencji nie jest pewne, bo jest on na etapie roboczym w uzgodnieniach międzyresortowych. Nie wiadomo więc, czy rząd i Sejm zdażą z jego przyjęciem. Ale z wczorajszej wypowiedzi Tuska wynika, że decyzja jest ostateczna.
- To nie jest projekt rządowy. Sprawa jest zamknięta i zwróciłem uwagę minister Fedak, że nie powinna przesadzać z autorskimi występami w tej materii - mówił wczoraj Tusk po posiedzeniu rządu. Pomysły minister Fedak kolejny raz były w kolizji z zamiarami szefa doradców strategicznych Michała Boniego, który forsuje tzw. ustawę efektywnościową. Przewiduje ona, że docelowo OFE tworzyłyby dwa fundusze, aktywny (inwestujący agresywniej w akcje) i bezpieczny - oparty na obligacjach, do którego oszczędności przepływałyby z aktywnego właśnie na 10 lat przed emeryturą. Nie ma w nim jednak mowy o sposobie wypłaty emerytur z OFE. Projekt Jolanty Fedak powodował, że ustawa efektywnościowa nie miała racji bytu.
@RY1@i02/2011/105/i02.2011.105.000.004c.001.jpg@RY2@
Fot. Wojciech Górski
Jolanta Fedak nie zyskała tym razem akceptacji premiera
Grzegorz Osiecki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu