Problem ze znaczeniem słów
Od początku debaty emerytalnej największą trudność mieliśmy ze znaczeniem słów. Nie chodzi tu o angielsko brzmiące instrumenty finansowe, różne szkoły ekonomiczne czy arkusze kalkulacyjne.
Rzecz w rozumieniu prostych twierdzeń. Jak choćby kompromis. W codziennym rozumieniu oznacza to ustępstwa jednej ze stron na rzecz drugiej. Szukanie równowagi między ratowaniem budżetu pieniędzmi przyszłych emerytów a redukowaniem rozrzutnych przywilejów dla nauczycieli czy rolników. Kompromisem nie jest jednak tworzenie fikcyjnych ulg od oszczędności na jeszcze bardziej fikcyjne fundusze emerytalne bez reformowania wydatków państwa.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.