Rostowskiemu chodzi o politykę
@RY1@i02/2011/006/i02.2011.006.000.006d.001.jpg@RY2@
Stanisław Gomułka | były wiceminister finansów, główny ekonomista BCC
Podobną 10-letnią analizę przygotowałem razem z prof. Witoldem Orłowskim w 2000 r. na zlecenie ówczesnego ministra finansów Leszka Balcerowicza. Przyjęliśmy wtedy trzy warianty rozwoju sytuacji : optymistyczny, pesymistyczny i pośredni. Chodziło o zmotywowanie polityków do przeprowadzenia koniecznych reform. Różnica polega na tym, że Balcerowicz miał duży autorytet wśród ekonomistów, bo dla niego koszt polityczny reform miał drugorzędne znaczenie. Wyliczenia prezentowane przez ministra Jacka Rostowskiego są mniej wiarygodne, bo zabiega on o krótkoterminowy zysk polityczny dla swojego szefa i swojej partii.
not. ole
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu