Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Balcerowicz atakuje. OFE na celowniku

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Wygląda na to, że w przyszłym tygodniu spór o zmiany w systemie emerytalnym wybuchnie z nową siłą. Do zasadniczej dyskusji z szykowanymi przez rząd rozwiązaniami i strategią ich wprowadzania przygotowuje się Leszek Balcerowicz, były wicepremier i szef NBP. Przedsmak tego, co oficjalnie usłyszymy po niedzieli, dziennikarze mieli okazję poznać podczas nieformalnego spotkania z Balcerowiczem i ekspertami jego fundacji FOR.

Padły mocne słowa i zasadnicze pytania. Balcerowicz nie pozostawił suchej nitki na opiniach, zwłaszcza ze strony rządu, poprzedzających ogłoszenie przez Donalda Tuska ostatecznego kształtu zmian. Dużą część z nich określił jako "kampanię demagogii". I podawał przykłady: ci, którzy bronili OFE, byli określani jako działający na pasku otwartych funduszy. Porównywano rzeczy nieporównywalne, np. poziom wydatków publicznych w rozmaitych państwach, nie biorąc pod uwagę stopnia ich rozwoju. Wmawiano opinii publicznej, że nie ma żadnego innego pola manewru - ekonomicznego i politycznego - jak tylko destrukcja OFE. A do każdego alternatywnego rozwiązania przyszywano łatkę terapii szokowej. Zdaniem Balcerowicza zmiany w systemie emerytalnym przyniosą w tym roku korzyści rzędu 8 - 10 mld zł. "To żaden problem zaoszczędzić takie pieniądze, tworząc projekt budżetu". I pytał, dlaczego budżet jeszcze niedawno się dopinał, a teraz okazało się, że trzeba zabrać pieniądze OFE? Jakimi materiałami merytorycznymi posługiwała się Rada Ministrów, akceptując zmiany? Gdzie są przygotowania operacyjne do wprowadzenia zmian?

Te pytania i zapewne też inne zostaną nagłośnione w przyszłym tygodniu. Wątpliwości co do kształtu zmian ma wielu ekonomistów, nie tylko Balcerowicz. Ale być może już na dniach okaże się, w którym miejscu jesteśmy. Czy rząd będzie brał pod uwagę jakąkolwiek debatę? Czy jest już pozamiatane, a cała dyskusja według rządu zdążyła się zamknąć przed Nowym Rokiem? I wreszcie - czy rząd będzie w stanie zaakceptować któreś z argumentów ekonomistów i przyznać, że projekt zmian nie jest całkiem doskonały?

@RY1@i02/2011/004/i02.2011.004.000.002f.001.jpg@RY2@

Marcin Piasecki

Marcin Piasecki

marcin.piasecki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.